Nie “kłirujmy” Burroughsa

— Listy o Yage William S. Burroughs, Allen Ginsberg Wydawnictwo Okultura, 2025 Moja edukacja. Księga snów. William S. Burroughs Wydawnictwo Okultura, 2025 — Kim jest William S. Burroughs dla polskiego czytelnika? Przede wszystkim — wiecznym debiutantem. Biorąc pod uwagę czysto rodzimy kontekst, autor „Nagiego Lunchu” jawi się jako figura widmowa. Ktoś, kto niegdyś coś popełnił. Ktoś, […]
Mark Hyatt | przekład wierszy

Zajęty W pokoju kłębi się kurz, dwa cale kłębków kurzu,by zobrazować mój umysł.Na podłodze za drzwiamileży koc, jeszcze z zeszłej zimy,dwa zardzewiałe wiadra na węgiel,gazety, ciuchy, czyste talerzykiśniadaniowe, pół butelki zagranicznego wina,jakieś szmaty, paski, lusterko i szpikulec do lodu,niedopałki, zgaszone zapałki, domowe gierki;gdy tylko podnoszę wzrok powyżej trzech cali,łoo kurwa, w jakim syfie żyję!Mógłbym to posprzątać, nawet z życiem,ale wyobraźnia […]
There are other worlds | esej

Czarny prorok schodzący na ziemię w dziwacznym statku kosmicznym; latający spodek lądujący na scenie podczas koncertu Parliament-Funkadelic; broń, która zamienia w funk wszystko, w co trafi swoim promieniem; muzyczna arka, która ma zabrać afroamerykanów do nowego świata w przestrzeni kosmicznej. To wszystko tylko mała próbka tego, czym był i jest afrofuturyzm, jak ta narracja wyzwala wyobraźnię i pozwala tworzyć światy, o których […]
From enemies to lovers, czyli performans i hiperrealizm (swatał: Somoza i ja)

Chaotycznym słowem wstępu: Czuję, że potrzebuję kontekstu sytuacyjnego i nie chcę by było to tłumaczenie pod tytułem “O nie! Napisałam banger! Co ja z nim teraz zrobię?”, ale właściwie tak jest. I dawno nic mnie tak nie rozbawiło. Sztuka kocha paradoksy. Odkąd zaczęłam interesować się tym światem, ciężko mi pozbyć się wrażenia, że stworzenie problemu jest postrzegane za […]
JPEGMAFIA „I LAY DOWN MY LIFE FOR YOU” | recenzja

Gdy po raz pierwszy usłyszałem tracki JPEGa, uderzyło mnie, że mają tak głębokie korzenie w wielu odnogach muzyki, a jednocześnie wszystkie je odcinają. W I LAY DOWN MY LIFE FOR YOU przez większość płyty jest w konflikcie z niemal każdym, kto pojawi się na jego horyzoncie. Wytyka błędy, słabości, niekonsekwencje. Nie zajmuje już żadnej powszechnie rozpoznawalnej pozycji twórczej (ani żadnej […]
what makes us girls | zestaw 3 wierszy

zróbmy sobie dom w lesie świateł zróbmy sobie domw lesie świateł,wybacz, że ciągle znoszę kradzione znaczenia,które zalegają po pokojach i korytarzach,wybacz, że wymykam się do lasu być sarnąi do miasta być siostrą dzikich kotów,zróbmy sobie domna wykresiepod funkcją,spacerujmy po osi iksów,módlmy się za słowai za nas samych, którzywijemy sobie gniazdow salkach konferencyjnychna śmietnikachw monokulturach agrarnych what makes us girls Króliki. Mają oczy, […]
Mukbang Villain | Halloween

Mukbang Villain Odtwarzam wspomnienie – mam w nim na sobie element przebrania: głowę pandy. Poza tym mój, bardzo dobrze znany szerszej widowni, czerwony T-shirt. Siedzę za stołem więc reszty ciała nie widać. A potem zdjąłem głowę pandy i pokazałem twarz. Moje spojrzenie było intensywne, ale to nic dziwnego, jak na kogoś, kto dwa kroki wprzód, zawsze dwa kroki […]
DOOMKID’93 | Halloween

Kiedy grałem w Medal of Honor, wybiegałem na plażę z barki LCVP z blachy i rdzy, a wokół: Niemiec! Niemiec! Walił z MG-42 we mnie i w piksele ciał kumpli NPC-owych. Klik, klik, klik! Palcem dociskałem myszkę, a w szarym dresie coś rośnie, pulsuje, napina się, chce wyjść, ale nie. Bo gra! Bo bunkry! Bo stalowe hełmy! Mówili na mnie DOOMKID’93. Szary dres to moja […]
Czterolistna konia czyna | Halloween

Czyna ukrywa się w czterech kopytach ogierów i wierci w nich cztery główne korytarze. W ten sposób w danym koniu robi się miejsce na przechowywanie pasikoników w trakcie zabójczych, mroźnych zim. Korytarze zapewniają owadom komfortowe warunki przypominające czteropokojowe mieszkania ludzkie. Zdarza się, że czyna przypominająca lasso wypełza z danego kopyta i czterowahadłowym ruchem przypominającym taniec biodrami, rzuca się w stronę zaparzonej herbaty. Chwyta cztery […]
Michał Witkowski | Halloween

„Mistrz celebryckiego kiczu” czyli przebiorę się za Michała Witkowskiego. Wpadłam na pomysł, że przebiorę się za Michała Witkowskiego. Jest to postać, która miała swoje wzloty i upadki – ja skupię się głównie na jego imidżu sprzed paru lat. Zatem w pierwszej kolejności w ruch pójdzie zakurzony w kosmetyczce HIALURONOWY WYPEŁNIACZ UST. Potem spryskam twarz reklamowaną przez Witkowskiego cudowną wodą […]
Lodowy Elf Harcownik | Halloween

Uchwyciła mnie kiedyś camera obscura podczas robót miejskich. Było to potem w kronikach filmowych. Byłem dzieckiem to chodziłem na tak zwaną ochronkę, czyli wydawanie ciepłych zup kartoflanek. To byłem ja, bo ja dawniej się spieniłem z chochli i wykipiałem na łączenie płyty pilśniowej z betonową wylewką. Wypadłem komuś z kożucha, na który teraz siadają kury. Znam uczucie, jak się ludzie […]
Balcercthulhu | Halloween

W przygotowaniach do halloweenowej domówki wybrałem się do sklepu z 1034 rzeczami, których nie potrzebujesz, ale za tyle nibyśmiesznych pieniędzy, że kupisz, bo tak. Za skrzyniami ze skarpetami, kartonami z gumami turbo i paletami zawalonymi T-shirtami z Homerem Simpsonem stylizowanym na Homera jadącego na romecie stały kosze. Dopadłem i przebieram. Co za nikomu niepotrzebne bzdety! Bush, Gorbaczow, Marilyn, Osama, Tuskaczor… O kurwa! […]
Rojec | Halloween

Hybrydowy owadopodobny pomiot, stworzony z fragmentów martwych insektów. Wylęga się w miejscach o umiarkowanym nasłonecznieniu, z reguły w kontach, na parapetach czy w przestrzeniach będących cmentarzyskami owadów. Proces jego powstania rozpoczyna się, gdy długo zalegające zwłoki insektów, kurz, paprochy i drobne przedmioty zlepiają się w chitynowy zaczyn, który morfuje w ciało o nieokreślonych kształtach i liczbie kończyn, skrzydeł czy wyrostków – może przypominać jeża składającego się […]
Kosmiczna Seksturystka | Halloween

W skrócie to było tak: ja przybywam, zwiedzam, wyhaczam go w kawiarni. Wiem, czym jest kawiarnia, dla takich jak ja polecieć za soczystą przygodą to nic takiego, nic nowego, nie pierwszyzna i tak dalej. Widzieliście mnie? Widzieliście, jak wyglądam? Jędrność atypowa dla wieku, zdradzają mnie może wypustki na czułkach, ale jedynie w gorszy dzień. Zresztą, tutaj w modzie są włosy, […]
Czy to już spokój czy jeszcze śnienie? O „zna swoje miejsce” Kaspra Pfeifera

Zna swoje miejsce (Stowarzyszenie Pisarzy Polskich, 2025) Kaspra Pfeifera zdaje się ukazywać mechanizmy rządzące państwem kapitalistycznym, które w tym ujęciu są niepokojąco zbieżne z rzeczywistością dystopijną. Zgodnie z przedstawioną wizją świata pogrążona w zbiorowym marazmie, konformizmie, a także niekończącej się gonitwie za dobrami ludzkość pozwala sobą sterować poprzez lejce systemu. Czy da się więc jeszcze mówić o wolności w świecie przesiąkniętym kontrolą i opresją? Do właściwej treści utworu sprawnie wprowadza motto pochodzące z LXXXVIII strofy Pieśni o Rolandzie w przekładzie Tadeusza Boya-Żeleńskiego: „Dla swego pana godzi się ścierpieć wielkie niedole i znosić wielkie gorąca i wielkie zimna, i trzeba postradać krew […]
W moim ogrodzie | poezja intermedialna

W moim ogrodzie to dyplom magisterski Julii Drabik (ASP w Krakowie, Intermedia 2025), zaprezentowany w formie jednorazowej wędrówki, będącej opowieścią o cykliczności, procesie zmian i mądrości, jaką możemy czerpać z natury. Performance odbył się 28 marca 2025 roku w parku Zakrzówek. Zgromadzona grupa uczestników była prowadzona przez performerkę (Jagoda Ostrowska) – postać, która swoimi ruchami wchodziła w interakcję z rozmieszczonymi przez artystkę rzeźbami i instalacjami, […]
ZARZĄDZANIE ŁADOWANIEM | publicystyka

Odkąd pamiętam, szwankowały mi receptory odpowiedzialne za umiar. Pierwszy raz zerwał mi się film A.D. 2005, na wakacjach przed szóstą podstawówki. Po trzeciej gimnazjum rzuciła mnie pełnoletnia dziewczyna, więc latem 2009 postanowiłem sprawdzić, czy w tak młodym wieku da się zapić na śmierć. Poszło mi całkiem nieźle. Już na początku lipca czwartego dnia libacji w Jadownikach pod […]
Kasiu, tęsknię za tb bardziej niż za fet…stiwalem kwiatów, owoców i (...)
Ankieta o trzeźwości

jazgot glitch 1. Jakie substancje stosowałeś(aś)? Jak długo trwało Twoje czynne uzależnienie? Z różną intensywnością i w różnych proporcjach – kwasy, grzyby, MDMA, koks, fetę, ketę, podtlenek azotu, nikotynę, alkohol, a nade wszystko marihuanę, która była moją ukochaną przez długi czas. 2. Dlaczego zdecydowałeś(aś) się odstawić używki? Bo przestały mi służyć. Myślę, że przez jakiś […]
Arka Noego | proza

Komóra odzywa się po raz trzeci, dzwoni i wibruje jednocześnie, powoli osuwając się z parapetu. Jeszcze chwila i spadnie na Noego, który leży na wznak na podłodze pod oknem, zupełnie nagi. – Nie odbiera – mówi Cham, kolejny raz wybierając numer ojca. – Eee, pewnie się najebał – uspokaja go Sem. Jadą do Noego, żeby sprawdzić, czy z nim […]
Na świeżo i żywo | komiks
Gdy samolot ląduje, ptak zakochuje się | zestaw 4 wierszy

*** Drogę wyznacza ślad samolotu.Gdy samolot ląduje, ptak zakochuje się,farbuje chmurę na różowo.Jej słowem powstają gwiazdy. *** IStoję na palcach i zlizuję deszcz z polików nieba.Moje ciało suszy się na słońcu. Moje ciało ugina ziemię.Jestem gruszą, którą obiega wiatr tworząc spiralę.Jestem zegarem, który można okradać,górską szczeliną, w której myjecie twarze.Na moim dnie ryba zakopana w piaskustaje się wskazówką obracającą […]
Martwa papuga | fotografia
Głupie gry | proza

Asfalt był rozgrzany i miękki, mogłem wziąć go do ręki i formować w dłoniach jak plastelinę. Głupi Czesio kręcił się kilka metrów dalej i przyłapałem go, jak gapi się pod nogi, a strach wyciekał mu z oczu. Czekał, aż ziemia się rozstąpi i do środka wciągnie go gigantyczny różowy jęzor, a wielkie zęby rozgniotą jego dziecięce kości jak landrynki. Powtarzaliśmy mu to tak […]
David Attenborough pisze, a następnie drze list do termita | zestaw 4 wierszy

Artem fumigians Twardym lity kamieniem wzgórek okazały, problematyka odpowiedzialności do seksu; nienormatywny czas pracy, presja kapitału, kiedyś zaglądanie do kielicha jak do kwiatu Mai, z lufą u skroni przy wtórze muzyki sfer w czarodziejskich kapciach. Jak kielich zostawiam ten hologram wyżej nad Dźwiną z Papagenem, zjeżdżam w dół i sikam na Łemkowynie na łopiany, paprocie, ładnie proszę. Oj, dana jest mięsistość […]
NAJMOCNIEJ WIERZĘ W TO CO WYTRENOWANE | zestaw wierszy

komentarz autora:im starszy się robię, tym mniej ufam dogmatom. w ich miejsce wybieram praktykę i regularny trening – najbardziej chciałbym chyba, żeby to praktyka mówiła sama za siebie.ponieważ jednak na razie nie umiem jej usłyszeć, sprawdzam na ile mogę skracać dystans dzielący ją od języka wypowiedzi (żeby zbyt nie przydusić jednego ani drugiego). od mniej więcej roku […]
Rekin, wulkan, łabędź i żółw | kolaże
DZIAŁKA | proza

Najpierw matkę, potem siebie. Tak przedstawiała się trzeźwa ocena sytuacji, dojrzały – nieprzejrzały owoc dociekań. Aby dostać się na działkę, to najpierw musieliśmy się dostać do furtki, a więc po minięciu przerośniętej bramy wejść na ścieżkę porośniętą trawką, która to ścieżka przemieniała się w ścieżynkę porośniętą trawskiem, która to ścieżynka truchlała do najmniejszej sugestii dróżki, przeczuwanej ledwie […]
NIE STAĆ MNIE NA SOBER | zestaw wierszy

komentarz autorki:Ten zestaw to bardziej raport niż poezja – raport z dolnych pięter realu. Z pięter, gdzie sober to nie duma i klarowność, tylko konieczność i frustracja. Może to jest właśnie ten anti-glamour sobera, którego nie widać na fanpejdżach z detoksu i uśmiechniętymi smoothies. Może klasa społeczna decyduje o tym, czy trzeźwość jest wybawieniem, czy przekleństwem – czy to oaza, czy szambo […]
Nie chcę więcej | kolaże
trzewną tkankę wzoruje dieta | zestaw 5 wierszy

bariera kwasowo-lipidowa kikuś oznajmił brudasdezynfekowane dłonieaż do zakrwawienia opuszkówpopękania posuchy dermatolożka robi bleprzez pleksi szybęradzi nie zmywać naczyńnie obierać ziemniaków brud na dłoniachnawilża przywraca barieręczystości przesilenie marta widzi czystośćnajwiększa zaleta samobytności czy przesileń jeśli przesilenie przyspieszeniem w przesuwaniu granicto przemoc przedłużeniem przesileniaoblicz masę graniczną przykładność rozpiździła się gdzieś na zwojuw hipokampiewywinęła syfweź się umyj pobiegajruch przemacnia pamięć […]
PRAY EMOJI | 3D Art

komentarz autora: Jak byłem małym dzieckiem to chciałem mieć wejpa. obiecałem sobie że w momencie w którym skończę 18 lat kupie sobie porządnego wejpa. Wolny od przypału, całkowicie legalny posiadacz. Bede siedzial przed moim domem i ustawiał poziom mocy w watach. Będę lał na watę bez stresu. Relacja Wejp – dziecko. Moi koledzy z podstawówki mieli swoje ijusty ale nie […]
litrowy wywar z Igi Świątek | 4 wiersze

Raport Kiedy Stary Byk Lee się zestarzał postanowił wejść w świat. Okazało się, że beże i brązy też mają swoją pstrokaciznę płaszczyznodkrytą spacerami po Baumschule. Przyjaciel mu powiedział: – Misiu,rzucawka to przedpotopowa część dziejów. A dalsza rzuca podmuchw stronę Vipassany i sutr. Nagle sobie przypominam. Że to ja dzwonię. Dziki wschód „Poeta tańczy, gdy jest pijany” – R. Walser, Wypracowania […]
Moment niewypału | publicystyka

Ostatnio natknęłam się na publikację naukową dotyczącą, o dziwo nie substancji psychoaktywnych, lecz kinku. Znajoma wysłała mi fragment artykułu po opublikowaniu przeze mnie na stories fragmentu Ted Talka mówiącego o mieszaniu kokainy z alkoholem. Swoja drogą, jeśli tego nie wiesz, to przy połączeniu tych dwóch toksyn powstaje nowa – kokatylen. I o ile po spożyciu samego alkoholu przez następne 24 […]
接心 | zestaw 5 wierszy

*zaspałxś? to buddapieje nad ranem!odpowiadasz mu rżeniem **łagodne drzewazrzucają owocekarmią nimi osy ***jaki jest dźwięk jednej klaszczącej dłoni?spadające jabłko podczas zazenpiła mechaniczna podczas samu ****ani myśliani niemyślitylko męty na oku *****cel?skończyłeś jeśćumyj miski!
Realne Nierealne Rzeczywiste Nierzeczywiste | esej

Dziękujemy, że przeczytałaś/eś nasz artykuł do końca. Realizm jest snobizmem. Literatura fantasy nabiera konturów sztuki salonowej, dopiero po przypięciu jej etykiety realizmu magicznego (Borges tak, Pratchett nie). Kino superbohaterskie otrzymuje Oscarowe pieczątki jedynie wtedy, gdy za wszelką cenę pragnie być parowane z gatunkowymi konwencjami realistycznymi (“Joker” Todda Phillipsa odnoszący się do kanonicznych filmowych monodramów ery Nowego […]
cyborgini wchodzi do lasu | zestaw 5 wierszy

głęboka sieć mowy ciała uczyły mnie amstaffydalej:algebry, kamasutry i dodekafoniimanuale ściągnięte z libgena po raz pierwszy w historii mam wybórnie być zwierzęciemjucznym, tucznym ani rozpłodowym to jest życie dobre i godnei z niego też płynie nauka: potrzeba całej wioski,aby pochować człowieka lęg cyborgini wchodzi do lasu nie myśli o siecimyśli o rojuroi bycie ksienią plechy znajdujezalężone jajo w porzuconym gnieździewysiaduje ono dyktujeskrypt samizdat szczur […]
Zawieszenie | proza

Lubię przebywać w otoczeniu przedmiotów nieruchomych, pogrążonych w równie nieruchomym powietrzu, w schronieniu wolnej od hałasów nocy. Podejmuje się wtedy osobliwego rytuału: Wstrzymuję oddech. Nie ruszam się. Wpatruje się całym wysiłkiem w jedno miejsce, albo wchodzę w ciemnie moich powiek. Nie dopuszczam żadnej rytmiczności. Są to anty-chwile, w których czas, historia i pęd przestają istnieć. Mój pokój staję się układem zmiennych niezmiennych, zastygłą […]
czytam z łusek | 4 wiersze

Język to pies Test paproci, a ja liczę deltę. Wykręcam ręce, kiedy mówię o zawsze.Chcę sprzedawać perskie dywany, a składam się z tego, co mnie narusza:z irytacji płuc i puchu. Myślę o budowie skrzypu, fraktalach, dystopii.Sprawdź, czy się zdziwię. Alfabet Rocznica takiego snu:mówię ciało przez trzciny, które się kładą.Jezioro bez wody, powietrze pełne ryb, a ja czytam z ich łusek. Stan zapalny To ten […]
Pragnący | grafiki
Dżihad i Tworzywo | 2 wiersze

Dżihad Al-dżihad al-akbar, walka wielka to ta, którą człowiek wypowiada swoim wadom i defektom. Tahar Ben Jelloun Kiedyś upadniesz.Dlaczego nie dzisiaj? Kiedyś upadnę.Dlaczego nie jutro? Tworzywo zepsuję sobie wzrok i słuchzepsuję smak i węchzepsuję dotyk i wewnętrzny zmysłnazwij go jak chcesz nauczę się żyć bez nichjak skała i jak skałabędę wytrwały w dążeniuby stać się dobrym tworzywem
hatifnatów tren | poemat

I więc kiedyś poprzez wymianę temperaturyzacząłem rozmawiać z ziemią. strach: pulsującaenergia od dłoni przez serce, kręgosłup idłoń: ciepła, elektryczna. gdy się pomyślało earth is good to całe wątpienie zniknęło. sięz ziemią przez kosmos płynęło: matko, dziękujęi się zaśmiało: czy feminum słowa implikuje;czy na odwrót? i ona też się; więc (zupełnie bez sensu) poprawiło: dziękuję planeto(i w śmiech znowu, bo przecież […]
WZYW | proza

Gdy ostatnie zbłąkane promienie słońca z pokorą oddają się kroplom rosy czatującym na skrzypach zgrupowanych w kilku szwadronach kępek przed domem, pochopne osądy wyparowują z chodników po obu stronach ulicy wilgotnej, wąskiej i pozawijanej jak żyłka na skroni peruwiańskiego górnika. W upławach ciszy mrok kwitnie i łaknie światła dochodzącego przez dwukwaterowe okna dokładnie wymyte czymś nadzwyczaj skutecznym, a gdzieś pod fundamentami domostwa […]
Letnie święto mięsa | wiersz

Letnie święto mięsa a do tego czasuudawanie troskiudawanie miłości wmawianie sobieoświecenia
z siatkówki oka uplótł dla niej ołtarz | 2 wiersze

*** od razu przyjechał wóz strażacki,by przemyć mu oko acetonem, jeśli zobaczy za dużo – nie było potrzebyzobaczył tyle, ile było konieczne,zobaczył ognisko gaszone wodą ze strumienia,zobaczył miękką linię znamionkarmił ją zielem angielskimi kazał rozgryzać,jak naburmuszonemu dzieckudaje się fiolet nad Tamizą już świtało,kiedy z siatkówki oka uplótł dla niej ołtarzi skończyły się w nich imiona,a zaczęła skórazapytał: – gdzie w tym […]
skarlały gatunek | 2 wiersze

we śnie ujrzał drabinę opartą na ziemi sięgającą swym wierzchołkiem nieba oraz aniołów bożych którzy wchodzili w górę i schodzili na dół. a oto pan stał na szczycie i mówił kiedy opuszczam dommatka znosi po drabinie suszone mięso i porkoc na którym wczoraj wyszyłem gwiazdystłuczoną miskę – dobry omen jej bose stopy wiją się na szczeblachjak ryby na piasku wciąż […]
Nocny klub to nie jest dobre miejsce na śniadanie | wiersz

Nocny klub to nie jest dobre miejsce na śniadanie Mój sober doppelganger czekał schowany w szatni, aż zostawię kurtkę.Złapanie jej jest otwarciem innego wszechświata z dużymi telewizoramiwewnątrz skorup żółwi i innymi rzeczami, które czynią życie lepszym.Czy człowiek i ziemia mogą mieć ten sam problem?Zmiana garderoby jest wciąż łatwiejsza niż wpłynięcie na zmiany klimatu.Ubrania pasują na niego jak ulał.Mój sobowtór […]
Szklany Kwiat | proza

Szklany kwiat Nie jadła nic od czterdziestu lat, ale czy można spokojnie jeść przy rozpadającym się stole? Kiedy wszystkie brudne talerze, tanie szklanki i wazon ze sztucznymi cyprysami spotykają się na szybki obiad z porysowaną podłogą? Zet wiedziała, że musi kupić nowy stół. Tanią zastawę. Umyć naczynia. Rzucić butelką w ścianę. Rzuciła. W sam środek obrazu martwych pomarańczy w plastikowej […]