Język to pies
Test paproci, a ja liczę deltę. Wykręcam ręce, kiedy mówię o zawsze.
Chcę sprzedawać perskie dywany, a składam się z tego, co mnie narusza:
z irytacji płuc i puchu.
Myślę o budowie skrzypu, fraktalach, dystopii.
Sprawdź, czy się zdziwię.
Alfabet
Rocznica takiego snu:
mówię ciało przez trzciny, które się kładą.
Jezioro bez wody, powietrze pełne ryb, a ja czytam z ich łusek.
Stan zapalny
To ten moment:
rzęsa, która udaje, że śpi później chodzi, kopie, pisze wiersze, zjada ręce.
Połysk łzy na płycie chodnika, gęste splunięcie.
Powiedz: sprawdzam! i upuść ton
Stół jest akwarium
Zawsze drżenie, gdy wzywają po imieniu.
Pisałam listy do miruny, która nigdy nie odpisała.
To był najpiękniejszy dialog mojego życia.