Przejdź do głównej treści

Stoner Polski

Michał Witkowski | Halloween

(ur. 1990) ukończyła kulturoznawstwo na Uniwersytecie Śląskim. Przed laty otrzymała wyróżnienie w konkursie TVP „Dolina Kreatywna” w dziedzinie literatury. Publikowała m.in. w „Fabulariach”, „artPapierze”, na stronie wydawnictwa „j” oraz w „Zakładzie”. Miłośniczka twórczości Thomasa Bernharda. Mieszka w Katowicach.

Absolwentka ASP w Katowicach i filologii rosyjskiej na US. W swoich pracach balansuje między dokumentem a halucynacją. Bada poetykę blokowisk i rolę narracji oraz atmosfery jako form kontroli.

„Mistrz celebryckiego kiczu” czyli przebiorę się za Michała Witkowskiego.

Wpadłam na pomysł, że przebiorę się za Michała Witkowskiego. Jest to postać, która miała swoje wzloty i upadki – ja skupię się głównie na jego imidżu sprzed paru lat. Zatem w pierwszej kolejności w ruch pójdzie zakurzony w kosmetyczce HIALURONOWY WYPEŁNIACZ UST. Potem spryskam twarz reklamowaną przez Witkowskiego cudowną wodą „eau de Lichen”.

Myślę sobie, że w oczojebnym stroju ( z czajnikiem w ręku) mogłabym usiąść sobie albo w przydrożnym barze na przedmieściach (fundując coś lujowi) albo u siebie w domu – tu cytat:

„Oglądając te filmy i żrąc; wrzucając lód i cytrynę do 7up, jak jakiś stary, zbysiały Elvis Presley w ostatniej fazie swojego życia. Bo podobno też tak siedział przed TV i żarł”.

Charakteryzować się jakoś specjalnie nie muszę (bo po antydepresantach przytyłam 25 kg) i tak rodzice będą mną straszyć swoje pociechy. A ja, trzęsąc tłustym tyłkiem, zatańczę przed laptopem do najbardziej żenujących kawałków Lecha Rocha Pawlaka, Luntka i Macieja Kaczki:)

Korzystałam z ksiązki: Michał Witkowski, Fototapeta, Wydawnictwo W.A.B, Warszawa 2006, str. 26