Stoner Polski

Mukbang Villain | Halloween

(albo Kasix Paryż) pochodzi z Białegostoku, ale chciałaby zamieszkać w Miłowie obok sióstr Kaliente. Uczyła polskiego w liceum. Pisze wiersze i prozę :^) ig: @kasixparyz

Za radą Tatusia Muminka w “Opowiadaniach z Doliny Muminków” obok robienia sztuki zajmuje się kochaniem, gniewaniem, przebaczaniem, spaniem, marznięciem, myleniem, bólami brzucha, zdrowieniem, obchodzeniem urodzin, piciem piwa i posiadaniem nieczystego sumienia.

Mukbang Villain 

Odtwarzam wspomnienie – mam w nim na sobie element przebrania: głowę pandy. Poza tym mój, bardzo dobrze znany szerszej widowni, czerwony T-shirt. Siedzę za stołem więc reszty ciała nie widać. A potem zdjąłem głowę pandy i pokazałem twarz. Moje spojrzenie było intensywne, ale to nic dziwnego, jak na kogoś, kto dwa kroki wprzód, zawsze dwa kroki przed innymi. 

Można było usłyszeć ode mnie takie słowa jak: To kuszące. To fascynujące. To urzekające tak obserwować wszystkie te zdezorientowane istoty przemierzające sieć w poszukiwaniu opowieści. W poszukiwaniu… idei. Albo konfliktów, albo rywalizacji.

Każde mocniejsze określenie akcentowałem spojrzeniem dla jeszcze większego efektu – profil pokazywałem lekko z boku, tułów przechylony, końce brwi uniesione lekko do góry. Ktoś potem określił, że w tamtym momencie przeszedłem przemianę. 

Często pojawiałem się jako bohater ćwiczeń umysłowych. Spróbuj wyjaśnić swojemu dziadkowi, co robi koleś na ekranie. Przenieś się do roku 1958 i spróbuj wytłumaczyć innym ludziom, z czego on jest znany albo – trwa podbój naszej planety i na podstawie tego, co on robi, obca cywilizacja buduje sobie obraz ludzkości.

Ale ja po prostu przesiadywałem za stołem – bylem sprawną i nieźle zmajstrowaną maszynką do spożywania, przeżywania (często wyłem i marudziłem, kawałki jedzenia wylatywały mi wtedy z ust) i wydalania (i chętnie to pokazywałem – jest cała kompilacja jak wydaję gazy, pierdzę i niezamierzenie defekuję, sram!).

Byłem przyzwyczajony do tego, że przede mną na stole leżało dużo jedzenia, że pokrywało blat w całości. Makaron pod pierzynką z Flamin’ Hot Cheetos, makaron pod pierzynką z niebieskich Takis, parę kilogramów najostrzejszego Buldak Ramen, całe najnowsze menu z Taco Bell, Sraco Bell, ośmiornica w całości.

No więc powiedzieli, że wtedy zaszła we mnie ważna zmiana. Ja powiedziałbym raczej, że dostąpiłem cudu. Dlatego lubię wracać do tego wspomnienia. Czerwony T-shirt rozrywa się, bo wyrastają mi kolejne łapki, paszcze, nóżki. 

Teraz mogę jeszcze szybciej pobierać jedzenie ze stołu, łapczywiej je połykać. Gdy się już porządnie najem, na mordkach zawieszone mam girlandy uśmiechów, a z paszczy wylewają się moje jęzory i oblizują otwory w zadowoleniu.