Stoner Polski

cyborgini wchodzi do lasu | zestaw 5 wierszy

Piechurka, cyklistka, entuzjastka Waldeinsamkeit. Okazyjnie ogrodniczka i geocacherka. Żyje z pracy najemnej.

Za radą Tatusia Muminka w “Opowiadaniach z Doliny Muminków” obok robienia sztuki zajmuje się kochaniem, gniewaniem i przebaczaniem, spaniem i marznięciem, myleniem, bólami brzucha i zdrowieniem, obchodzeniem urodzin, piciem piwa i posiadaniem nieczystego sumienia.

głęboka sieć

mowy ciała uczyły mnie amstaffy
dalej:
algebry, kamasutry i dodekafonii
manuale ściągnięte z libgena

po raz pierwszy w historii mam wybór
nie być zwierzęciem
jucznym, tucznym ani rozpłodowym

to jest życie dobre i godne
i z niego też płynie nauka:

potrzeba całej wioski,
aby pochować człowieka

lęg

cyborgini wchodzi do lasu

nie myśli o sieci
myśli o roju
roi bycie ksienią plechy

znajduje
zalężone jajo w porzuconym gnieździe
wysiaduje

ono dyktuje
skrypt

samizdat

szczur był moim fixerem w nieprzyjaznym mieście
było brudne i biedne
przyświecała nam pełnia
naszym cieniem było oświecenie

szczur był fixerem
przez wiatrołomy i wykroty
poza wodą nie pamiętam jak się pływa
mam inny kształt niż te naczynia
(mój kształt to wylinka)
myśl wyszła bakcylem, wróciła bakszyszem

capstrzyk:
myśl to szczytowy karmiciel

vrolik

przy drodze znów pachnie jakby leżało
zabite

memento mori

najbardziej dopinguję
jurodiwym, wieszczym i rafie koralowej

najbardziej mi żal
zwierząt rzeźnych
zamachowców-samobójców
i nas zamieszanych w ekocyd

a jebać co?
jak zawsze – policję
koncertinę
i wielki kapitał

zaszczepianie

libidalnie jestem pnączem
płożę sie i szukam miejsc

jestem ze wsi, ze sztetla
z miedzy i spod progu
moje korzenie sięgają antykartografii
mikrodozują to co sączą cmentarze

mam neurotyp płochliwego przeżuwacza
nie wydaję dźwięków
więc zanim zmienię żerowisko
posłuchaj

paruduj jak paruduje sporofit
pisz manifesty jak drzewo pisze kambium
ale najważniejsze –
rób formę na wypadek wojny