Przejdź do głównej treści

Stoner Polski

PUBLICYSTYKA – Młoda marokańska literatura: między dziedzictwem a (...)

WERSJA POLSKA Oboje reprezentujecie marokańskie środowisko młodoliterackie, jednak z tego co nam wiadomo, wasze życie (zarówno prywatne, jak i zawodowe) funkcjonuje w ramach wielu innych, różnych od literatury dziedzin. Czy możecie opowiedzieć nam coś więcej o tym, kim jesteście? MEFTAHA AMAL ELYAZRHI: Jestem młodą kobietą, absolwentką filologii francuskiej. Moje życie to kolaż pasji i kreatywności, w którym sztuka, edukacja i pisanie płynnie […]

Maszynowy dialog o magii

Niniejszy tekst to dialog między dwoma chatami GPT-3. Oba chatboty posiadają wgrane przeze mnie instrukcje jak mają odpowiadać oraz prompt rozpoczynający dyskusję. Instrukcje i prompt załączam na koniec tekstu.  Potem dialog toczy się już bez udziału człowieka, wzdłuż ścieżek magicznego prawdopodobieństwa. Pierwsza wiadomość jest bardzo podobna, ale ze względu na probabilistyczny charakter GPT-3, w kolejnych dialog przebiega […]

Smarowałam humusem rytualną ściankę. 3 wiersze

Enchanting Zerwałam ze sobą szalej, przekimałam sięw łunie; naczarowałam szpachlę oczojebnychdaktyli. Rozsupłałam pętle u stóp niemowlaków.Przyszedł czas na orgię w iglastym poszyciu.Tam, gdzie chore krowy czekają na wiatyk. Zorzenie sięgają stygnących golemów. Chadzałamprzez rudy do gwiazd, przez pracę na stosy.Wprost w proch i górę, odcinając sznury wiszącena jatkach. Wyjadałam resztki z rękawic rzeźników.Wolno żułam iskry w obwodzie synapsy.Językiem trzymałam skwaszony amulet, znakipomiędzy […]

PROZA – Kalcyfikacja

DZIAŁA, echo rozchodziło się w głowie Laury i zamierało niczym w architekturze wapiennych jaskiń. Z rzednących oparów wyłoniły się ciężkie wrota, znikające wysoko poza zasięgiem jej wzroku. Bez cienia wątpliwości patrzyła na portal, przez który przejdzie i być może już nigdy nie wróci. Odsunęła się od dymiącego balneum siccum. Znaki w nieznanym alfabecie pięły się po skrzydłach drzwi z opalizującego metalu, ułożone […]

Handmade Spiritismus (2020 – w trakcie). Cykl artystyczny

Dłoń oznacza sprawczość. Jednocześnie odpowiada za kontakt – z człowiekiem, z otoczeniem. Gdy wytwarzamy coś własnoręcznie, zawsze ma to jakąś dodatkową wartość. W tarocie dłonie dzierżą 4 symbole organizujących rzeczywistość żywiołów. Seans spirytystyczny rozpoczyna się od utworzenia kręgu poprzez wzajemne stykanie się dłońmi. Odlewy dłoni duchów, wykonane podczas seansów, pełniły rolę świadectwa ich obecności. Według chiromantów na dłoni […]

czeznia. 5 wierszy

plwota petowane dla pojary / zywcem z epoki braz palce / unaaczniaja : trupiejace zolknac pory / iz zzasnawszy sie zzymasz . moczysz mrowe / czy preferujesz raczej : prokremacje . podsumowywujac . wazne jak sie konczy / koniec z koncem nie . no a co tam u ciebie / slychac za grzejnikiem skrinba spuchnal pyskpo ciazy przysennej i psekob […]

PROZA – Mama Dżaga i inne tajemnicze zjawiska

Biały kogut biegał wkoło po podwórku, zostawiając ślady pazurów w wysuszonej słońcem ziemi. Wrzeszczał przy tym tak przenikliwie, jakby chciał rzucić urok na dusze ustawione w kolejce do drzwi wejściowych. Eli śledziła jego ruchy, opierając się o płot i wachlując twarz gęsto zapisaną kartką papieru. Stała już tutaj trzecią godzinę, a przed nią wciąż było kilkanaście osób. Spojrzała na papier, […]

DRAMAT – słuchowisko

jest dziewiętnasta. patrzę a ty nie przychodzisz. dobry wieczór. to jest moja audycja.             jakub kuba   to jest włączone w ogóle? jest. chyba. świeci się. okej. to jest moja audycja. przepraszam. dawno tego nie robiłem, ale muszę to jakoś zapisać przekazać. pierwszy raz zorientowałem się że coś jest nie tak kiedy zaczęła falować mi podłoga. zobaczyłem to […]

Horoskop – Wróżba proszę ja ciebie rumpologiczna z dupy

W latach 90. amerykańska astrolożka, tancerka, promotorka wrestlingu i matka Sylvestra Stallone ukuła termin „rumpologia”. Jackie Stallone przez lata z powodzeniem z niejednej dupy wróżyła[1], w tym z dupy swojego dobermana – tym sposobem przewidując wyniki kolejnych wyborów prezydenckich (nie pytajcie mnie, w czyje dupy zaglądałem w październiku przed parlamentarnymi xd). Odwoływała się wtedy do praktyk rumpologicznych, stosowanych w starożytnych cywilizacjach: Babilonu, Indii, Grecji […]

WIERSZ – mikronacje

wydmy i kaniony zbyt powierzchowne by zostać schronieniem mozaiki
kolorowe z rozbitych butelek cebule zamiast wieży góra lodowa
płynie przez miasteczko

PROZA – Letni chamski dryf. Fragment 5

– Problem jest o tyle istotny, że zatrucie dotarło do wszelkich meandrów odcinka górnego aż po dolny – mówi do mnie człowiek z Organizacji. Jego słowa chlusnęły mi w twarz jak wiadro wody, wylane na chodnik przed lokalną pizzerią. Grubo. Troszkę mi się odleciało, ale czy jest się czemu dziwić? Dodatkowo, czuję, że coś dzieję mi się w żołądku. […]

PUBLICYSTYKA – Muzyka Księżyca

Podobnie jak u Burroughsa czy Spare’a, nie ma różnicy pomiędzy naszą filozofią, naszym stylem życia i naszą sztuką. To jest to, co robimy. Jesteśmy tym, co robimy. To, czego Spare dokonał w sztuce, staramy się realizować poprzez muzykę. — John Balance, Peter ‘Sleazy’ Christopherson Eksploruj codziennie swoje najskrytsze pragnienia, fantazje i motywy, stopniowo skupiając się na tym, co chciał/x/byś, […]

Określony model przeciwdeszczowego poncho. 4 wiersze

Drugi wiersz dla Malewicza Umcy, umcy, umrzyj tu z Dobrawą, co leży pachnąc na styku lnianej koszuli z Zakazanym Lasem. Kogo kochaliśmy, a kogo pragnęliśmy, funkcjonując w limbo? Kto nas – hipogryfy, algi, klasyków lądowania w terenie pół-przygodnym z zadymieniem wewnątrz kokpitu (potem bez)? Unspeakable coś tam! Chleb, masło, ponowne narodziny i coś do chleba. Odrobinkę igrzysk na wschodniej flance NATO, drobnymi […]

PROZA – Magia Mięs

Mięso udziela nam swej istoty, ono nam ją demonstruje, choć nie trudzimy się, by o tym myśleć. Jolanta Brach-Czaina, Metafizyka mięsa Smutno nam patrzeć, jak prawie przewracasz się przez świński ryj. Nam jest smutno, ale on uśmiecha się do ciebie – hipnotyzująco różowy wieprzek szczerzy zęby z potykacza z napisem „Magia Mięs”. Patrzysz w jego rozpaczliwie wesołe oczka i coś […]

k, hole. 4 kolaże cyfrowe

Rzucamy worki w tłum– kto łapie ten szpara!Exxxtrakt z tego co nas jara,sprasowany w wyhoednej do konsimpcji formule.Dostępny za gothówkę lub w ogóle! kolaż cyfrowyfiltr na instagramie Osoby modelskie: Emilia Staręga, Wiktor ZajasOsoby zdjęciarskie: Mania Gryta, Ola PlucińskaOsoba monciarska: Wiktor Zajas

PUBLICYSTYKA – Stare-nowe sztuczki Larsa von Triera. „Królestwo Exodus”

słońce jest tak czerwone, mamoa noc taka czarna jestBraciszek nie żyje, mamoa Mon zniknęła gdzieśon grasuje w mroku mamozamknijmy na klucz drzwistraszny przechodzi mnie dreszcz mamoczy Królestwo podniesie się znówodc. Pandæmonium, finał Królestwa II Pomieszanie porządków i światów (realnego i nadprzyrodzonego), zmiksowanie ich w kotle różnych gatunków (soap-opera, horro, komedia) i bestiariusz dziwacznych osobowości to znaki rozpoznawcze łączące dwie, obecnie już kultowe, […]

PROZA – Crack

Pewnego czarującego, sobotniego popołudnia Paff postanowił wspiąć się na wyżynę poczucia obowiązku i spłacić dług obrosły kilkutygodniowymi odsetkami. Owo zobowiązanie zaciągnął wobec estetyki wnętrza minipojemnika na człowieka postawionego na Grzegórzkach i sterczącego parodią balkonu w stronę Pomnika Czynu Zbrojnego Proletariatu Krakowa. Początkiem spłaty było odkurzenie mikrodywanu w tyci aneksie kuchennym. I stało się tak, że nieopatrznie podczas tego prologu do […]

Jestem w zapachu martwego kreta. 3 wiersze

Hatifnatowie Dawidowi Według mamy MuminkaHatifnatowie nie mają żadnych uczuć,a ja wyobrażam sobie tik-toki o tym,jak ją strollować, przebierając sięza rzodkiew i wywołując zwarcie w kuchni.Wyobrażam sobie ich śmiech,wyobrażam sobie bliskośćw tym zwarciu. God bless my socially retarded friends Wręczam kurtkę przed koncertem Michelle Gurevicha szatniarka stwierdza, że w kołnierz wbite są igły,i że przeze mnie przecięła sobie palec, ja chciałem odpowiedzieć.że to nie […]

PUBLICYSTYKA – Koniec jest zawsze bliski

Jesteśmy kolosalnym mrowiskiem rojącym się w bezsensownym ruchu. Wniebowstąpienie, Tadeusz Konwicki[1] Co to za metropolia? Co to za miasto? Co to za centrum? Z tymi molochami wypełnionymi ludźmi. Z ludźmi, którzy nie są mrówkami. Chociaż tak można pomyśleć, patrząc z zewnątrz. Kiedy jednak zanurzamy się w środku, kiedy wchodzimy w to miasto, zaczynamy dostrzegać chaos. Albo przynajmniej odnosimy wrażenie, że trudno […]

Proroctwa Kra’sul. 4 wiersze

Pierwsze proroctwo Kra’sul Moje czwarte oko otwiera się! Nie pytaj o trzecie,było przeminęło; z fartem. Faworyt wałkujew kółko tego samego tetriandocha:Jedno gusło poproszę. Oż krucyfiks!Ale mi się wywróżyło, może być? Zwiastunką okaże się kometa jojo.Przemknie przez nieboskłon z prędkościązaciermistrza Ćwikły. A potem odprzemknie.I tak kilka razy. Rutyna kadzielnika Śruboskręty podtrzymują konstrukcje jak filary dogmaty.Śluzowy golem świruje w lazarecie zaciągając mizmaty.Odciąga od źródła […]

DRAMAT –  O Perle w żmijach cirnistych, pryzmatach w sądy wrastannych i (...)

AKT PIERWIANY SCENA PRZEPOWIADANAPRZEPAŚĆ KÓR DEWATÓWNa chmarowania chwilji we słzanych krcinach,Na chudobiny nas, na zsaganin trat,Na gwiaździewan trciany, na koral zżań,Na tarcz białopawiec, na tętnań jam,Na bagnał barw, o, na żółć bielawiecy –Ocalań białyczi pąku, gdy skrzesisz,Kiść czerzciemicy miej u perliny,Miej kras z jrzeb i żywicy, na nuzę dmijć,U niebieżeni ucliczy pryjdź, ucliczu, znijć,Kraliny ciemion kryj, nad ramy żyj,A gwiazdawiaj […]

Wiersz – Zaklęcia

Dajcie mu mówić. Stare psydługo szczekają przez sen. Jego zęby wypadnąod potwierdzania. Zgubi jewśród popiołu.Zacznie go czcić.

PROZA – Niedosyt

Na autobusowe dworce ciężko znaleźć dostojne czy atrakcyjne pomysły. Może przez lokalizacje: w kazamatach galerii handlowych i na obrzeżach miast, a może przez niegramotną formę pojazdów, które z nich korzystają, ale rzadko kiedy można trafić na miejsce tego typu, które aprobuje się skinieniem głowy nad formą. Zazwyczaj to boleśnie puste przestrzenie, pozbawione dekoracji, z suchym strumieniem informacji na elektronicznych tablicach, […]

PROZA – everending.mikroencyklika

α materia istnieje. radioaktywne myśli są wszędzie. głód przechodzi ulicą i kuleje. w głowie mam chip. jest lepszy niż budzik. moje istnienie nie posiada atestu bezpieczeństwa: potencjał rozpadu rośnie wykładniczo. czytałem że nawet słońce zapada się w sobie. β palce są uważne. zawsze zastanawiam się skąd po nocy bierze się bród pod paznokciem. jakbym podczas snu rył w ziemi. […]

POEZJA – Fragment sagi dynastii Erlongów

dalekoindaxe skonarzsnje Została zwiększona inteligencja – Doktor Duch na łączce dzikiego Erlonga 4 spotkamy się my, którzyidą do sklepu, ludzie co lubią czasem kupić coś i nie.każdy ma coś takiego z czym warto się pokazać, np. wsklepie, ale nie będzie tak, jeśli tą rzeczą jest penis, boto nie wypada machać ptakiem w sklepie, chyba że tosklep dla nudystów […]

Proza – Jestem małą muszką owocówką, przyleciałam na Ciebie popatrzeć (fragment)

Dwóch mężczyzn skrobie tynk budynku, jeden podaje drugiemu obierki ze ściany. – Przytrzymaj –  powiedział pierwszy. – Co słucham? – powiedział drugi. – Przytrzymaj. Na co się patrzysz? – powiedział pierwszy. Obierki zaczynają się ruszać jak dżdżownice i układają się w napis, który na nas patrzy. – Dlaczego się patrzysz? Patrzysz się i patrzysz. Otwierasz oczy i od rana […]

PUBLICYSTYKA – Niby-ewangelia według Prospera. O „Konopeum” Szymona Kowalskiego

Poeta szpikuje wiersz ezoterycznymi „wieżyczkami nonsensu”, namaszcza go pierwiastkiem bombastycznej pseudoreligijności, a po chwili – niczym metafizyczny wichrzyciel, genialny szarlatan – sam uchodzi z tak wykreowanego świata. My, czytelniczki i czytelnicy, możemy jedynie badać te skamieliny wyobraźni i odpryski symboliczności

Proza – Transmisja z dna oka

Transmisja z dna oka/ Spaceruję po prawdzie 24 klatki na sekundę/ W poszukiwaniu nowego realizmu po śladach napotkanych w Internecie/ Wyznanie wiary w zbawienie poprzez lekturę/ Szczelina pomiędzy słowem i obrazem „Najbardziej godną pochwały metodą pozyskiwania książek jest ich pisanie, stwierdza Benjamin w eseju Rozpakowuję swoją bibliotekę, a najlepszym sposobem by je zrozumieć, jest wkroczyć w ich przestrzeń. Książki tak naprawdę nie sposób […]

WIERSZ – Magic

Maciek w wieku trzydziestu lat zaczął pod wpływemterapii zbierać po sobie rzeczy (np. ślady hamowania akaprzekleństwa na post-itach). Zbierał je i zbierał jak ciećnornicze gówno, bo Maciek był cieciem. (Zastanawiasz się skądcieć na terapii? Ze strzelistej nadbudowy bang bang bang). Maciek zrobił sobie dziecko z rzeczy – dziecko bez płci iwieku, o energii żuka. Chadzają w kostropate miejsca, o,na przykład […]

PUBLICYSTYKA – Rodzimy się klaunami i umieramy ze śmiechem na ustach. Dawid (...)

Współczesna polska literatura weird fiction – na całe szczęście – zaczyna być coraz bardziej zauważalna. W ostatnich latach mamy do czynienia z rosnącym zainteresowaniem tym gatunkiem nie tylko w obrębie samych czytelników fantastyki, ale również w mainstreamie. O tym pierwszym świadczy zamieszczenie artykułu Marty Sobieckiej Przełamać paradygmat w marcowym wydaniu „Nowej Fantastyki” – gdzie autorka opisywała zarówno sam gatunek, jak i jego […]

Chłopak osoby ratowniczej. 2 wiersze

JEŚLI NIE POMAGA STRESZCZENIE,POTRZEBUJEMY ROZWINIĘĆ Budzi moją odrazę, gdy widzę panów,którzy dostają wzwodu moralnego,wchodząc w rolę dysponentów ciała kobiety. Tomasz Lis Bawię się. Tafla jeziora jest czysta. Kaczoryjuż dawno schowały siusiory. Lato w toku,niczym rozmowy najbliższych. Uczynek,jeszcze ciepły, daje się dalej łapać, ażprzestanie być ważny. Chciałbym gowskrzesić, ale najpierw musiałbyumrzeć naprawdę. Tymczasemśmierci nie ma. Pamięć wodytonie z kamieniem, […]

PUBLICYSTYKA – Szczeliny istnienia. O „Heksach” Agnieszki Szpili

Już od pierwszej strony Heksów Agnieszka Szpila kreśli tętniący życiem, usiany anty-fallogocentryzmem manifest. W nieskrępowanym pruderyjnymi uprzedzeniami języku celebruje schyłek wspólnoty ufundowanej na skostniałych prawach religijnych. Powieść w swym kształcie daje wyraz herstorycznej kosmogonii, która rewiduje spojrzenie na prastary kult płodności i rozmaite sposoby czci aktu seksualnego, gdyż te nie objawiają się jedynie w kulcie fallusa i traktowaniu seksualności jako […]

JUŻ PRZESTAŁ RODZIĆ. ALE DALEJ DZIARAMY. 2 teksty

Nasienie zła zaczęli szczytować doszedł i poczuł coś dziwnego to nie była sperma, przeszło mu przez myśl ciało jego żony zesztywniało, jej oddech ucichł odskoczył od niej przestraszony w jednej chwili jej szyja wykręciła się tak nienaturalnie jej twarz znalazła się po stronie pleców – Och, trafiłem do ciała jakiejś cizi! Niezła beka! Pozwól, ze sobie trochę […]

3 dekolaże literackie

magik chwile ulotne jak ulotka ulatują na lotnisku wspomnień szarej strefie bezcłowej gdzie się szlugi szmugluje zagraniczne i perfumy dla babci i ciotki szarej strefie komórek płaszczyźnie zapomnienia po wypalonym wodospadzie zdrowym witalnym gejzerze polskim co jest jak hydrant na osiedlu psika wszystkich po plecach widziales to gdzies na zywo albo na filmie ci się uroiło to jest czar […]

WIERSZ – fantastyczne zwierzęta i jak je znaleźć

1.1 Znowu budzę się w nocyo 4:40. W letargu przemierzamocean jak rekin,uzależniony od zrzuconegocargo. Skazany na biernik,już dzisiaj nie zasnę. Stawiamopór falą. 1.2 prawda?jestem plama oleju na atlantykujestem naćpany rekinwidziałeś kiedyś jak srają gołębieróżowy odbyt pulsuje miarowo łapiesz zaszłość między łbem a rybąbędę rachować pneumatyczne kościtwojego latawca-orła słyszałem że zadaniem tych ptaszków jest zdychać dla korporacji* 1.3 *** słuchaj […]

Nie istnieje nic takiego jak czary. 2 wiersze

dosiadłem kosa mam odcisk cywilizacji na stopiemyślę o człowieku który się nie broniskacze ze schematu wskakuje na schemat śmierć będzie chwilą uniesieniadlatego dosiadam kosapodniebny harnaś pruje przez górystrach będzie pragnieniem powrotu tam gdzie odcinka kończy się tęczakładę brodę na pierśspadam z kosa taka scena drakkar pędzi przez dakar w środkukorneliusz młot prosi o przekąskirzuca na wózek garść zawleczekpijani fremeni […]

PROZA POETYCKA – OSTATNI RYTUAŁ

            Pierwotny umysł i fałszywy umysł nie są czymś przeciwnym w zamyśle, to słoma szepcze i nikt tego nie szeruje na później, pozostając zamknięty na czas. Tyle umysłowych, ile roboli na tym świecie marnym, ile żab w okamgnieniu na użytek haiku, tyle namysłu, ile tak i nie. Umysł jak martwy bóg w opuszczonej świątyni, umysł jak poczwarka poczwary rozumu.             Jakiś […]

PUBLICYSTYKA – William S. Burroughs – okultyzmem w biopolitykę

O Williamie S. Burroughsie napisano już miliony mądrych znaków. Krytycy literaccy, kulturoznawcy, dziennikarze, fani kina, muzyki i szeroko pojętej popkultury mieli o nim do powiedzenia (i wciąż mają) nawet więcej niż on sam zawarł w swoich publikacjach. Kontrowersyjny, postmodernistyczny pisarz, ideowy mentor bitników, rebeliancki lingwista, weteran narkotycznej psychonautyki – to tylko krople w morzu Burroughsowskich esencji, których nieskończona wielowymiarowość od zawsze […]

WIERSZ – Coda to be

Będę Bartókiem, będę Basquiatem, Bas Jan Aderem.Będę pisać o Maruszce i rozwiodę się z nią.Znajdę soczysty mandaryn, zgubię się na morzu, bo jestem mały, mały, mały,bo nie jestem piękną kobietą.Jestem na odpowiedniej stronie. Wylosuj mnie. BĘDĘ BARTÓKIEMBĘDĘ BASQUIATEMBAS JAN ADEREM Składam się na siebie. Odkąd przejechał mnieautobus na skrzyżowaniuLipowej z Malmeda, i jestem też tobą, którego nie ma,mądry Icchoku, zabity […]

Kosmos i układ wydarzeń. 3 teksty

tantra bo umarłeś mi w dłoni Brudne ciało stało się powietrzem (ktoś powiedział, że życie jest czarem tworzenia, brudne ciało stało się chuchnięciem). Wstaje z kolan na karku który mruczy jak hormon, parzy uszy jak lato i zostawia półsłodkość/ parzy uszy jak lato i okadza zagłówek, ciemne ramię – ramiączko – róż po nauce tańca, parzy kark jak pomarańcz […]

PUBLICYSTYKA – Torrenty. Instrukcja obsługi

1. Ważny jest szybki internet. Nic się bez niego nie uda, ale jeśli go masz, to możesz uprawiać m a g i ę t o r r e n t ó w. 2. Gdybym korzystał wyłącznie z legalnych źródeł, znałbym tylko kilkaset nudnych filmów. Przeniosłoby mnie to do epoki ludzi czatujących na horror wyświetlany w Tele5 o trzeciej w nocy, zamknęło w obiegu […]

Czy ty właśnie obaliłeś solo całą puszkę sardynek i popiłeś kremowym, (...)

Chryja ok Ralf Wallenby na wyspie Tazos biegał jak kurczak bez gromnicy. Inni centurioni mieli na hełmach popielniczki, a na śródziemnomorskie śniadanko zjadali wielkiego kurza. Z czym masz problem? Kiepuj na mnie, bracie i nie płacz, że lusterko prosi o odrobinę dotyku. Czekaj no, łoniak. Przyjechałem z Nudos, urodziłem się na Weirdos jako goguś spadkobierca. Heh, pamiętasz jak junak dryndziarz-wiercipiętka […]