Przejdź do głównej treści

Stoner Polski

Sztuka migotania. Kilka słów o dziewczęcym stawaniu się

„Kaprys” to wspaniałe i bezwzględne słowo;  jedno z tych pozornie słodkich i najmocniej trujących  ze słownika związanego z kulturą dziewczynek. Nie ukrywam, że siadając do czytania najnowszego zbioru esejów Weroniki Murek Dziewczynki. Kilka esejów o stawaniu się, miałam zawczasu pewne oczekiwania. Wzięło się to przede wszystkim z ustawicznego głodu dziewczynkowatości, który w moim przypadku nie ustaje wraz z osiągnięciem dojrzałości, a wzrasta z wiekiem. Głodu, […]

2 małe utwory prozą ze zbioru „Koniec świata i inne małe utwory (...)

Kiedyś ktoś opowiadał Przez pewien czas mieszkałem – jak sobie przypominam ku memu rozbawieniu – u dwóch kobiet, o których chcę zresztą wspomnieć odrobinę później, nie chciałbym bowiem rozpoczynać opowieści od czegoś wyszukanego i wyjątkowego. Najpierw pojawił się pies, którego jednak wolałbym zostawić troszeczkę na potem, podobnie jak dzieci, które z łakomstwa nie są w stanie zjeść rarytasów. Pewien lokaj […]

O pocieszeniu, jakie daje bard Nicki

…Es ist schwerDurch den Kelch der BlumenZu den Wurzeln vorzudringen… Zbigniew Herbert / Karl Dedecius Choby spuszczōny ze smyczy smycza sie nowy jô. Ammonius Groblerus / Lech Plocionsky Istnieje tylko jedna aktualna księga, Apokalipsa. Béla Hamvas Kaj czytōmy „ἔχων ἔχῃ”? Autor nieznany Podstawową jednostką badanego materiału jest wędrosłów. Wszystko, o czym tu mówię, zmyśliłem na podstawie […]

Wymyśliły nas grzyby i buki / i przeczeka nas krzak. O „Księżycu Grzybiarek” (...)

Masz wybór, możesz to przemilczeć, ale w tej sprawie nie można pozostać cicho, ponieważ Agata Jabłońska, laureatka Silesiusa 2018 i zdobywczyni Nagrody im. Kazimiery Iłłakowiczówny 2017 za debiut poetycki Raport wojenny, została nominowana do Nagrody im. Wisławy Szymborskiej – tym razem za zniewalający Księżyc Grzybiarek. Zniewalający do tego stopnia, że przez pierwsze miesiące od lektury nie byłam […]

„szybkie szkice z szopem”: -tronatowy wybór wierszy

szarlotka z szarotek Ijaki jest sposób na wszystko?jaki jest inny sposób na wszystko?jaki jest sposób na wszystko inne?jaki jest inny sposób na wszystko inne?       niby na niby       niby na niby nic       niby na niby nic a nic       niejako na niby – na niby nijak – […]

FINAŁ „Narracji” – Konkursu Literackiego X Festiwalu Studiów (...)

KILKA SŁÓW OD ORGANIZATORÓW Jesteśmy podtapiani przez szum informacji. Ten szum to przeróżne wizje, które są ze sobą zgniatane, rozgrzewane, naciągane, kolorowane i wytarte od naszych błędów. Kolonialne i stalowe tezy nadal drgają, mieszają się z opowieścią dziadka, obrazkiem z atlasu, paskiem w wiadomościach, kazaniem, podręcznikiem i snem. Dodawane są do nich zapachy kadzideł, wiśni, paliwa, kawy i pieniędzy. Co poczujemy, gdy […]

Pytania bez odpowiedzi, odpowiedzi bez pytań. „Ostatni i pierwszy (...)

Gady W Ostatnim i pierwszym kajmanie Emilii Konwerskiej nie występuje żaden gad. A w każdym razie nie taki, o którym moglibyście pomyśleć. Epizodycznie pojawiają się tu gadziny (takie, o których moglibyście pomyśleć), ale nie należy im przypisywać zbyt znaczącej roli. Poza tym jednym z ważniejszych zmagań, jakie toczą się na kartach tej książki, jest bój o znaczenie. Nie tyle w sensie literackim, by […]

Winienem był zdrapać grasanta ze szprosu. 5 wierszy ze „Wzgardy”

WYKROT nie ustajemy w poszukiwaniu satysfakcjonującego dla wszystkich stronrozwiązanianie ustajemy w poszukiwaniu niesatysfakcjonującego żadnej ze stronrozwiązania SIERPIEŃ strąciliśmy w przepaść tych którzy nami komenderowali zagryźliśmy tychktórzy podsuwali złe rozwiązania rozbiliśmy na miazgę tych którzy działali na naszą szkodę anihilowaliśmy tychktórzy wpuścili w maliny PATRZĄC Z ODDALI NA DEKARZY //// dolny pawilon udekorowany kokardami pełen robactwagórny pawilon udekorowany kokardami pełen robactwa […]

Badać barki błazna. 3 wiersze z „WIŃ”

rentierzy instalują hiperwentylację wali odpływem. trzeci mieszkaniec odmraża pizzę.sąsiad to wie. mimo to krzyczy na dziecko. wieczór kurczy ściany. to zabawa w poczucie kontroli. troskabetonu. głowa z lego w skrzynce na listy. cegła w oknie. sprzedałem dupę diabłu za antropocenty wyrwać ciszę wisielca, dać benzo bezdomnemu,badać barki błazna. każda dłoń puchnie na berle. perło sprzedana nieletniemu, rozmocz ten wieczór,każ […]

4 wiersze Muanisa Sinanovicia

Latawiec Płynąć jak latawiec,cienki,prawie jak powierzchnia,sunąć przez powietrze nad wielkim lasemna dole. Na drzewach rosnątwoje głowy,wykrzywione twarze,szczęśliwe twarze. Sunąć jaklatawiecku horyzontowi,ku pilotowi. I tak również nam I tak również nam minął czasjak tamtym wcześniej, którzy teraz wpisali sięw dęby i buki,w ciche rozmieszczenie kamykówna ulicach miasta,które zmienia się i zostaje takie samo,i nikt nie potrafi rozpoznaćróżnicy między jednym a drugim. Być może dopiero […]

Brniesz przez ballady Europy. 3 wiersze

Kasba Wywłaszczając obszar natężenia mowy, dworuję sobie.Oto pies, a po drugiej stronie faweli łąka. Zbliż się,skoro już jesz z ręki rojenia, zbliźnij się w hymniedo którego nie da się maszerować. Stajemy się spawem, imieniem, z którego głos wydobywa się,by godzić w misterium. To pewne:staniemy jak serce, niezdolni do produkcji niespodzianek.Kiedy więc, typie, dworuję sobie, truchtając obok tych pięknych ludzi,zapytaj, czy […]

Jakbyś kamień urodziła. Martyna Pankiewicz – „czym się żywi ziemia i martwi”

Czytając wiersze Martyny Pankiewicz, mam wrażenie, że powstały na peryferiach współczesnych mód. Interesuje mnie zwłaszcza charakterystyczny język debiutanckiego tomu czym się żywi ziemia i martwi – precyzyjny, wręcz ascetyczny, a może nawet przenicowany przez nieustanny kontakt z umierającą naturą, szczególnie ze zwierzętami. Od razu jednak należy zaznaczyć – poetkę raczej nie interesuje literacka metarefleksja: nie pojawiają się zasadnicze […]

Dom typu kostka (z książki „Chipsy dla gości”)

W domu typu kostka miesz­kają cztery osoby i każda chce stąd uciec. Oj­ciec to może i by na­wet mógł znieść samo sie­dze­nie we wnę­trzach, ale nie wtedy, gdy to­wa­rzy­szy mu obo­wią­zek pro­wa­dze­nia ży­cia ro­dzin­nego. To zbyt pro­stac­kie na jego wiel­kie ho­ry­zonty. Głup­ko­wate roz­mowy, idio­tyczna po­wta­rzal­ność, dar­cie mordy, ja­kieś smarki, ja­kieś papki, ja­kieś brudy i znowu trzeba coś na­pra­wiać lub, […]

PRODUKCJA POEMATU ALBO TASIEMIEC POETYCKI. „Pasożyt” Filipa (...)

pojawi się olbrzymi pasożyt który wyżre wszystko wyżre całą ziemię i będzie trzeba zamieszkać na nim Filip Matwiejczuk Pasożyt – organizm funkcjonujący kosztem innego organizmu, a także człowiek żyjący z cudzej pracy. Filip Matwiejczuk – poeta, redaktor i krytyk literacki, mrągowianin, autor tomu Różaglon. Z tego połączenia powstała nowa książka poetycka, która żeruje na codzienności, języku i literackim kanonie. W swym drugim […]

Potyczki z Wołeczkiem. Andrzej Graul i debiut „Inspektor Wołeczek i Żar (...)

Andrzej Graul jest redaktorem magazynu „Zakład” i doktorantem w Instytucie Filologii Polskiej Uniwersytetu Wrocławskiego. Jego debiut prozatorski – Inspektor Wołeczek i Żar Czungpalarmy – mieni się wszystkimi barwami brokatowo-szarej Czungpalarmskiej rzeczywistości. Chcąc dowiedzieć się, co kryje się za jaskrawopomarańczową okładką Karoliny Graczyk, przypominającą plakaty retro filmów sensacyjnych, osoba czytająca mogłaby pokusić się o spojrzenie na jej czwartą stronę. Tam […]

„pojadę za darmo przez stepy jak koń”. 5 wierszy

poraził mnie paczkomat mam na sobie skórę surykatkipod nią jestem naga a ta noga co ją dotykaszco ją dotykasz w tramwaju wcale nie jest mojakiedy nie patrzę moje nogi tańczą fokstrotaniech siedzą niech się rządzączujesz ten zapaszek? to twój ostatni zębolog Te wszystkie plomby które wysysam porankamisą najpierw słodkie potem jodowepotem znikają na wiele lat by pojawić […]

„ciemne drewno pod okiem. zamek dla głupków”. 4 wiersze

wycieczka (Guepetto) koło odwieszone na ścianie stajni.wiruję z gniazdem sójki,na rękawach wyrosną mi Morawy.moje uszy to język,porasta go końskie włosie mam wąsik i leginsy.uderzam w ścianę, uderzam wiele razy.robię kredens i krzesła,na których siadacie, jecie gruszki.podziwiacie smukłe nogi stołu,któremu brakuje tylko pupy,a i tak kiedyś wstając, wsiedliśmy z niego w pociąg na Mazzani. gdy nam odbiega nie jesteście w stanie go złapać.i weźmie kiedyś mężczyznę […]

DZIENNIK – mikrowrosty miłosne

palec wskazujący, sunący wewnątrz linii nosa i policzków. jama ustna picie kawy, picie tej kawy z kubka, który wczoraj opłukałam wodą, ale nie umyłam. nadal widzę linię, gdzie zielona herbata zostawiła mętny ślad. dłoń na uchwycie kubka, usta na czubku – raz w tym samym miejscu, potem w obrocie w innym, na kropelkach z poprzedniego łyka. nadgarstek na kartce z notatnika, ręka […]

Cztery Szlachetne Prawdy o późnokapitalistycznej symulacji. „Doomer Wave” Miszy (...)

Krążymy w pogoni po saṃsārze przez tak długi czas, ponieważ nie odkryliśmy i nie przeniknęliśmy Czterech Szlachetnych Prawd. Co to za Cztery Prawdy? To Szlachetna Prawda o Krzywdzie, Szlachetna Prawda o Przyczynie Krzywdy, Szlachetna Prawda o Nie- zradzaniu się Krzywdy i Szlachetna Prawda o Ścieżce Prowadzącej do Niezradzania się̨ Krzywdy. Mahāparinibbāna Sutta (DN.16 – Dłuższa mowa o ostatecznej Nibbānie) Doomer to zastygły w medytacji […]

Błaznom wolno więcej. „Wybór stand-upów” Justyny Bargielskiej

Wybór stand-upów, nowa książka Justyny Bargielskiej (Biuro Literackie 2023) jest jak podglądanie sąsiada przez okno – ciekawość tego, jak wygląda niezakłócone i nieskrępowane niczym życie jest większa niż poczucie wstydu. Bezprecedensowo zostajemy więc wrzuceni w potencjalność zdarzeń, w tygiel możliwych doświadczeń i przeżyć, rozciągających się gdzieś między elektryzującym bitem na infolinii, rozsadzaniem sansewierii i katatonią fakapu. Bargielska w jednym z wywiadów zaznaczała, […]

Motyw okna w literaturze zwykle jest taki raczej pozytywny

Umrzeć nie cierpiąc zbytnio, najwyżej odrobinę, tak, to warte zachodu. S. Beckett Był to ostatni, dosłownie graniczny moment, gdy się w końcu pojawili. Kiedy o tym myślę teraz, mogę z dużą dozą prawdopodobieństwa stwierdzić, że gdyby zwlekali o jeden, może jeszcze o kilka dni, to byłoby już za późno, nie mieliby do kogo przybywać. I nie chodzi tu nawet o trawiącą mnie […]

My kontra oni. „Ze Słowackiego” Adama Kaczanowskiego

Najnowsza książka Adama Kaczanowskiego oprowadza czytelnika po na wpół zamkniętym osiedlu. Odbiorca staje się cichym obserwatorem społeczności, w której wyraźne rozgranicza się członków lokatorskiej wspólnoty i obcych. My kontra oni – ci z zewnątrz, co źle parkują, nie sprzątają i nie potrafią wychowywać dzieci. Naruszają nasze zasady, więc trzeba się od nich odgrodzić. Gdyby tylko od ulicy Słowackiego dało […]

Etyczność próby opisania. „Obóz zabaw” Justyny Kulikowskiej

Nowa książka Justyny Kulikowskiej rozpoczyna się dedykacją “Nikomu” i mottem z Ezry Pounda. To duża zmiana w porównaniu z giftem. z Podlasia dedykowanym “dla siebie i innych jednostek dyspozycyjnych”. Od razu widzimy istotne przesunięcie – Obóz zabaw nie jest rachunkiem krzywd; jest poematem o relacji między krzywdą a wysoką sztuką, między przymusem a słowem “przymus”. Dobrze określił to Wojciech Kopeć: “Różnice, które dzielą […]

Dobijanie szybek. „Wielki ping-pong” Dominika Bielickiego

Dobijanie szybek. „Wielki ping-pong”Dominika Bielickiego Niewątpliwie myślimy uświadamiając sobie tylko niewielką część naszej przeszłości, ale pragniemy, chcemy, działamy pod wpływem całej tej przeszłości włącznie z pierwotnym zarysem naszej duszy. Przeszłość nasza objawia się nam więc całkowicie poprzez presję, którą wywiera, oraz w formie tendencji, jakkolwiek tylko nieznaczna jej część staje się przedstawieniem. Henri Bergson[1] Matowy dźwięk piłeczki […]

Krewkie heroiny i makowe panienki (2): Praca kreatywna

Dawno nie widziałam tak wyczerpanej bohaterki. Mowa o granej przez Michelle Williams Lizzy (Showing Up, 2023, K. Reichardt): z jednej strony kruche, ostrożne ruchy, charakterystyczne dla osób, które od miesięcy nie spały, z drugiej babcina garderoba w brązach (żadne tam grandmacore). Lizzy z trudem kryje złość, jej wściekłość gaśnie jednak zanim na dobre się rozpali. To postać frustrująco nieasertywna – […]

„Wieża Gabba”, czyli wspólnota bifora

„Wieża Gabba”, czyli wspólnota bifora Kiedy Mokum Records wydało „I want to be a hippie” Flammana i Abraxasa, amsterdamskiemu gabberowi serce skradło szczęście. Jak wspominają twórcy remixu w filmie poświęconym historii kawałka, byli proszeni potem niemożliwą ilość razy o zagranie tego na parkiecie. Nazwy „gabber” i „mokum” wywodzą się z języka holenderskich Żydów. „Gabba” oznaczał pierwotnie „przyjaciela”. Zamiast więc Wieży Babel, […]

Brytyjska Szkoła Podstawowa w Wilanowie

Jak mawiał Teodor Eichenwald, „nigdy nie patrz w dół, jeśli możesz patrzeć w górę”. I spokój. Jestem na sześćdziesiątym piętrze, zostało jeszcze sześćdziesiąt pięter bez żadnych zabezpieczeń. Palce drętwieją, ale – spokój. Na takiej wysokości zawsze ostry zimny wiatr. Palce mi płoną, huczy w uszach, zimno, ale spokój. Spokój musi być. No ja tu sprzątam i co ja tu widzę? […]

Wyjście z klinczu Późnego. O „Nie przegram, mając plan ucieczki” (...)

W części debiutów ostatniej dekady, które – sięgając po społeczno-polityczną aktualność – musiały ustosunkować się do zaszłości dyskusji o formach zaangażowania, dowody opresyjności postfordowskiego reżimu pracy wywodzono z wariantów egzystencjalnego usadowienia podmiotu w bezdusznych trybach maszyny neoliberalnej gospodarki. W wielu przypadkach niosło to za sobą nadreprezentację układów afektywnych, które miałyby obiektywizować (na przekór biograficznemu umocowaniu lirycznej narracji z kryzysu) doświadczenie kelnerów […]

Zestaw adaptacji tłumaczeniowych „Barbie”

Ryan Gosling – Tylko Ken (I’m just Ken) Łilipowi Fobodzińskiemu Bez znaczenia co tu robię jaJa wciąż to numer dwaNie wie nikt, jak ciężko mam, och, amam uczucia, których nie da się…w szaleństwo ciągną mnieGrzeczne życie wiodłem se,więc tej nocy znów sam śpię Jestem Ken(gdziekolwiek indziej Ken to sen)Czy moim przeznaczeniem żyć i zgnićjak pies mej przyjaciółki […]

FAZA WSTĘPNA – Av avr avra avrak avraka avrakal avrakala avrakal avraka avrak (...)

Gdy poznałaś już wszelkie mainstreamowe sposoby ochrony i odpędzenia wrogich tobie sił, możesz zostać wtajemniczona w arkana najniższych, magicznych praktyk. Nawet nie wiesz, jak często przyjdzie ci wykorzystywać podane tu egzorcyzmy. Wiedz, że niemal zawsze są one skuteczne. Oto numer poświęcony paktom z najniegodziwszymi Istotami, które formy stałej, myśli, ani dusz nie mają. Poznanie toczyć się będzie u twego […]

MUZYKA – AleGoria: ΑΦΤεR-ΜατΗ

AleGoria. Nieprzewidywalna i dzika. Balansuje na granicy dynamicznej symbiozy, manipuluje symbolami albo przebiera w kombinacjach fal powietrznych. W trzecim wymiarze dopuszcza się naocznych interpretacji. To już nie kosmos, a chaosmos z talią kart w ręku. Czy pojedyncze dźwięki zdołają otrzeć się o muzykę sfer, czy okażą się kręcącą baletnicą, nie wyjaśni żadna spekulacja. Odpowiedzi nie dostarczą falujące kwadraty. Żeby się przekonać, potrzeba […]

Hello World!

Welcome to WordPress! This is your first post. Edit or delete it to take the first step in your blogging journey.

PROZA – Hydromedytacje

Franek orbituje wokół zielonego pylonu, czym wzbudza szeroki podziw ulicy. Materia, której poddanie mistrzowsko jarzmi, smugą rozpędza go po kolistych orbitach. Rozkosz bierze się nie z czystej i nieposkromionej prędkości, lecz z ciepłego uznania, dochodzącego strugami z dołu. Jego ośmiokilometrowej długości myśl owija się w spiralę i wyrzuca wprzód, nie dając powodu, by myśleć, że lot może się skończyć. Ulica znudzona, […]

Stonerowa Ankieta Krytyczna (dot. Heroes of Might and Magic 3)

JENOVA FUREJKO 1. Czy Twoi astrologowie ogłosili kiedyś upadłość? Moi astrologowie ogłosili wyłącznie strajk okupacyjny. 2. Jakim bohaterem jesteś? 🎀 Jenova 🎀 3. Do tawerny wchodzą: Ogr Szaman, Gnoll Maruder i Piekielny Troglodyta. Podchodzi do nich Złe Oko i pyta: a jedzie mi tu Hydra Chaosu? Jedzie? Stary, ona nie jedzie. Ona za-pier-da-la. 4. Jakie nauki płyną z tej […]

Kosztem jest moneta, którą połykasz. 2 wiersze

co znosimy do domu weird night – wypuszczasz z siebie kłąb słów. gdyby wszystkie matki mogły cię teraz zobaczyć, wykładałyby karty na stół. jesteśmy tylko prądem zamkniętym w obwodzie pokoju, włącznikiem dla zmarłej w rogu. kosztem jest moneta, którą połykasz;(kim jesteś, lesie?) a kiedy trawisz, wtedy: trzy razy obrót  przed lustrem, aż wszyscy uwierząże to zdanie, który może zrobić wyrwęże to zdanie, które […]

PROZA – Pora Parzenia

Mamcia uprzejmie przesunęła ścianę i ciocia Agnesia zniknęła w spiżarni, w poszukiwaniu konfitury do herbaty. Mamcia znała dom od podszewki. Rozumiała mechanizmy i przyzwyczajenia domowników i umiała dogadzać rodzinie tak, aby niczego nigdy jej nie brakowało. Była mistrzynią planowania. Przed przesunięciem odpowiedniej ściany zawsze najpierw chwilę rozmyślała, zaś samą finalną decyzję o ruchu podejmowała nagle, jakby pod wpływem impulsu lub dziwnego […]

PUBLICYSTYKA – Krowa wschodu

Po co używać innych, skoro jest oryginał? Maggi – niezapomniany smak! – Maggi, reklama, listopad 2000 Polska Rzeczpospolita Ludowa, 1976. Rodzima gospodarka, po obiecującym początku dekady, zaczyna ulegać erozji. Kredyty zaciągnięte przez ekipę rządzącą na początku lat 70. na cele rozwoju kraju, okazują się sporym obciążeniem, a w wyniku chociażby kryzysu naftowego, niedokładnego oszacowania planowanych inwestycji czy deficytów energii, początkowy entuzjazm […]

10 wierszy Tomaža Šalamuna

Dla Any Ana rośnie.Wiewiórki skaczą.Ja jestem spokojny.Jak wiedzieć, kiedy zapada się coś naprawdę,kiedy powietrze przelewa się w inny kształt,a co powinno dziać się z nami nieustannie, jeśli chcemy oddychać,i jak trwać w myśli, by nie żądać cudu,który jest tu, wieczny, rzadko osiągalny izapieczętowany w dyspozycyjności.Jak przepalać papier i sznurki paczki w pokorze,spokoju i skupieniu,wszak w naszym zasięgu jest wszystko, już nie jako szukaniei podstawianie ust. Znikam, […]

PROZA – Moje mary

Zmiana Niosą moją rutynę na szafot. Niosą ją ociężale, jakby przeczuwali apokaliptyczną konkluzję swojego działania. Ja się temu nie przyglądam. Ja zakrywam oczy. Do przewidywalnej chronologii codzienności nagle przemocą wprosił się przypadek Synchroniczność pozornie wyodrębnionych, ale jednak tożsamych zaskakujących zdarzeń znienacka rozerwała komfort nudy dnia na pół. Pasażer uwiedziony autobusową hipnagogią, czyimś kopniakiem został gwałtownie […]

Przyćmiony urok kandelabra. Rozważania o czarnej magii, archetypie Gorgony i (...)

Dawno, dawno temu, jak powiadają,żył pewien niebezpieczny i dziki gatunek potworów,który najczęściej i przede wszystkimpojawiał się w niezamieszkałych regionach. Dion z Prusy Kuszenie kobiety-demona Według Greków bóstwa chtoniczne zamieszkiwały ciemność i okresowo nawiedzały ludzką psychikę. Co ciekawe, w grece słowo „σπλάγχνα – splanchna”, oznaczało zarówno łono, jak i umysł. Jeśli pociągniemy dalej te skojarzenia, to czy Matka Ziemia nie jest symbolem płodności […]

POEMA© (fragment)

[Miejski park. Fioletowo-krwisty krajobraz unosi się i opada analogicznie do klatki {piersiowej?}. Drzewo i dwa krzaki z rzygiem światła asymetrycznie rzuconym pod nogi. W grdykach wędzone osiedla salutują miękkim oprawom. Tradycja jest łyżką przyszłości, bo ją nabiera. Odgłosy smarkania jak odgrzewany kotlet przełączają wykrzywiony kanał na chwilówkę przed wkłuciem. Przed iniekcją: /Trwałem\/Trwałem wcześniej\/Trwałem już wcześniej\|Trwałem tu już wcześniej|\Trwałem tu […]

PROZA – Wte i wewte

Głowa, od 4 ścian odbita Zatacza nade mną krąg Jakbyś się, jakbyś się pytał Nie ma nóg i nie ma rąk TONFA, HIT – Uważajcie, albowiem straszne będzie to, co spotka tych, którzy przeszkodzić próbują temu, który za nic mając sobie Wielką Elkę na niebie, w czerni mknie przez noc, wte i wewte, wte i wewte, który Mistrzem nazywać […]

PUBLICYSTYKA – Psychodeliczne delicje. Zachęta do przeczytania „Żywotów (...)

Pamiętam, jak kiedyś spojrzałam na krwiściąg, stojący w butelce na stole – podwójnie martwy, bo zerwany i suchy – a on zatańczył, dość oszczędnie, zafalował raczej i jedyną moją reakcją było: ach, no tak… (konieczny wielokropek). Trudno mi zaimponować byle fantazją, chcę przez to powiedzieć – gdyż nie tylko interesują mnie takie właśnie rzeczy, jak nagle tańczący krwiściąg (podwójnie […]

WIERSZ – wej

trzymam w garści kawałek przestrzenikiedy zechcę przyjmie formę wróblainnym razem – dachu ptak nie usiedzipowiedział dekarz był pogodzonyale ja nie chciałem już patynowych lotnisk trzymam w garści kawałek przestrzenirozejdzie się kiedy zechce

PROZA – NIEKTÓRZY POJAWIAJĄ SIĘ ZNIENACKA

Na przykład bóle porodowe, które w dwudziestym piątym roku życia złożyły świętą królową do łoża, a następnie do grobu. Jadwiga przygotowywała się do macierzyństwa z wielką starannością. Czekała na nie przez całe trzynaście lat smutnego i nader okazjonalnego pożycia z Władysławem. Gdy tylko spostrzegła, że jest przy nadziei, ślubowała nie obmywać się aż do rozwiązania i zrezygnowała ze swojej dorocznej kąpieli […]