wycieczka (Guepetto)
koło odwieszone na ścianie stajni.
wiruję z gniazdem sójki,
na rękawach wyrosną mi Morawy.
moje uszy to język,
porasta go końskie włosie
mam wąsik i leginsy.
uderzam w ścianę, uderzam wiele razy.
robię kredens i krzesła,
na których siadacie, jecie gruszki.
podziwiacie smukłe nogi stołu,
któremu brakuje tylko pupy,
a i tak kiedyś wstając, wsiedliśmy z niego w pociąg na Mazzani.
gdy nam odbiega nie jesteście w stanie go złapać.
i weźmie kiedyś mężczyznę i chłopca,
będzie ich wozić całą noc.
wycieczka (Pinokio)
chcą domek na ścianie,
łóżko o gwoździach i linach.
by codziennie przepływał pod nimi smak nieprawdziwy.
idąc tu brodzisz w nim po kolana.
kiedy Dua Lipa przenosi ciało Marii przez Jordan
po dziecięcych pokojach fruwa mgła,
a one same mdleją wkładając bluzy przez głowę.
budzą się na klatce schodowej, niegotowe jeżdżą jeszcze dalej.
Do Udine, w Udine
idę długo i prawię ginę,
myśląc, że to wszystko słyszysz.
jem cudze figi, sam kupuję Taralli i wodę,
mam do tego rączkę, długą, drewnianą,
jej końcem zastukam jak przyjdę.
jej końcem opukuję teraz ścianę za sobą
i odpowiadają podobne mej rączki.
1. Naprawdę, na Ponte Vechio odbyła się ostatnia scena z Romeo i Julii.
2. Jeżeli tak, to zdaniem Dantego Romeo kończy w piekle.
Padwa, chcesz zwiedzać. Jesteś okrutny, najedzony niedźwiedź,
twoja niemieckość mnie wzrusza.
Jedną nogą stoję w tramwaju, drugą się odpycham.
Kaleczę sobie stopę,
ściągam koszulkę,
z której wychodzisz dopiero rano
ze snem w plecach,
i mówisz coś o umieraniu.
i podchodzę najbliżej, bylebyś mówiła.
Jakofowi Gawasowi
błogosław psa na swoim brzuchu,
ciemne drewno pod okiem.
zamek dla głupków,
daj im gazowane picie i możliwość spaceru.
pobłogosław czajnik, który niesiesz z kuchni,
niech morze czerwone wolno pokonuje swoje okrążenia,
niech twoja słoneczna motyka
nie budzi drzew i ptaków w korzeniach