Dwa wiersze

Kozi róg

Rita orze nie Ora
mocą tysiąca dział spod Sewastopola
see through, side boob
prześwity, że
nie umiem życia już
czyli w crona
z Dantego wspomnień piekła
też nie zdrapię
może skręcę

Leń w Polsce na uchodźctwie

Chcę być wyklęty
wziąść karabin
zejść do lasu
tego z chałupy boku
Albo jak papież z gracją
na nartach
śmigać po stoku
Tymczasem leżę
do góry tzw. chujem
i zastanawiam się
dlaczego sufit
jest murem
a nie
jak Curt Connors
przerośniętym
jaszczurem


Paweł Konar – wzorcowy prokrastynator. Jakoś przędący kopyrajter z wolnego wybiegu, teraz dziennikarzący. Poza skrobaniem, przyswajaniem liter oraz obrazów i od czasu do czasu… – słucha hiphopa