Takie fomohobby – homofonia roślin,
wierzb płaczących i zasmarkanych gówniarzy,
z których jeden wyraził to najprościej, mówiąc:
się sprawdź zanim
rzucisz?
Czy te czytanki mogąkomu
kolwiek zakomunikować, co
tzn. detoks? No
chyba, że parę słów do ojca prowadzącego
po pijaku. I to nie wystarczy. To tylko
namiastka, zamiast na namaste za miastem
o
jak delikatnie
dociska nam imadło do
głowy i ust