i. -ekloga-
Największy ekolog ekloga
suchy piach na plantacjach tylko szparagi powtykać po nic nam jechać
polewa ogród jebaniutki jeszcze kury sprowadzi
największy ekolog wzwód deszczu w górach kaczawskich
wulkany usypia skanseny na ich zboczach coraz bardziej przypominają skanseny(?!)
chatom czernieją ściany od deszczu
takie czarniutkie jakby sam diabeł z głębi wulkanów sadzę nosił
umorusany w bali się tapla, zadowolony
ii. -pielgrzymi o wklęsłych głowach-
wiecie jak się wchodzi od Huciska na górę
to się takie zwalone drzewo mija zero potrzeb
no i chodzą ci pielgrzymi pojebani
chodzą i potężne buchy biorą rozpuszczalnika
nitro w lesie
jakbym ich ponagrywał to mówie wam beka
takie banie zryte i to kto się z nich naigrywa
że na dole pozostawali na I z dwunastu stacji drogi krzyżowej
oni nawet tej kapliczki starej łemkowskiej nie widzieli
ćmoki aż matka boska się przewraca w tych koronach złotych
iii. -śmierć na dole stoku-
to ne tak
huj o
nie ide śmierci
nie zasrtane pifko pysne pile m, zycie
pomysl ze Chrystus przeielscei trochę az zal biesze
kim jesteś synyu polskii ziemi
iv. -potwór polski –
niech bóg zachowa nera plz adoptujcie pieski
top 3 walki żuli żul złodziej i spoko ziomki
dirce na polskich mózgach rozciągnięta
tak by jej w pysk wysunął za te puszki
najebani krzyczą
budzi się potwór polski
Ilustracja: Maciej Bykowski
–