Nie ma się co łudzić, pupy tych dziewczyn podbiły Internet, lecz piłka jest po naszej stronie i
niech pachnie trawą, nie tylko butami Chomątka – jeśli chcesz wygrywać, musisz myśleć
tak jak ona. Światła na wiatrakach pulsują w jednym rytmie, w obrębie pola, za szerokim gestem siewcy wykonanym w prawo; gdzieś tam zostawiłem depozyt w genetycznej szatni.
Serce to piłka lekarska, na której się położę i popodryguję, więć coś niecoś zostanie za nami,
jak przewlekły kaszel na brzuchu, coś zostanie po nas, gdy w ciemności skruszeje czas.
Z połową turnusu słońce schodzi niżej jak jądra z wiekiem, dziarsko próbując pokazać,
na co je stać, nim noc, tam, daleko, wskroś siodła odległej przełęczy, a ty widzisz to, Gringo, w co wierzysz, gdy piszesz w zmierzchu na czerwono, jak naprawdę jest.