Stoner Polski

Wiersz – Jutro po szkole za sklepem

Przybylska gil stoner polski stoner poezja wiersz

Krawcowa. Od ponad roku szyję książkę. Nie chcę jej kończyć, bo nie lubię rozstań. Jest kolorowa i błyszcząca. Zaczynam ją przypominać.

(1992) - skończyła kuratorstwo sztuki współczesnej na historii sztuki. Na co dzień ogląda sztukę i ją promuje.

Umawiamy się na grzebanie jak kiedyś na piłkę
dzielimy się ciepłym chlebem z Hiszpanami na tym bojo
czujemy się jak w domu ucałuję kiedyś ten śmietnik albo inny jak ziemię
gryzę bagietkę it’s recycled
oczywiście że chcę nawet twardą
odbija mi się
gryzę cię w ucho i szepczę przed snem
kiedyś to normalnie się chodziło na kosza
normalnie
tylko nie mów matce
ani nikomu
proszę
obijam się