Hodowla drzewek bonsai dla początkujących
wiesz
słabo znoszę ciepło
a upalne ogrody drzewek bonsai nie chcą mnie przyjąć
zostałem sam i padnę jak horacio garcia
dodatkowo
mam za krótki język żeby lizać cycki św. Kingi
wystarczająco długi żeby polizać ekstrakt soli himalajskiej
marzą mi się brodawki Cixi
ale ponownie
mam za krótki język
oraz
chciałbym ssać cycki jade kush
ale aktorki porno to temat na inny wiersz
więc i tym razem pudło
spod czapki wydaje się wydostawać awantura liści
więdnę wraz z wiązem
drobnolistnym
(ulmus parvifolia)
Ćma
pola żółtych kartonów
niebieskich kartonów
kartonów na język po czym kartonów od pizzy
cartoon network łączy mnie z miejscem w którym
przyjdzie mi umrzeć
na drzwiach tablica informuje o dezinformacji
jak żyć skoro najcenniejszą walutą jest pieniądz – widmo?
nade mną szare niebo
pode mną szara trawa
języki drukarek znów wypinają obleśnie się w moją stronę
nie ma żadnego ikigai
kuchnia regionalna proponuje kartony
pomyje ziemniaki kartony
jakikurwawegetarianizm
zatem schabowe kartony sojowe kartony
i oczywiście ziemniaki
nie ma szczerej intencji w marketingu ikigai
nie może być skoro walutą jest pieniądz
studium żołądka człowieka straconego
wcinam końcówki od pizzy
jak rasowy kundel
jedna końcówka i
rosną mi uszy
druga końcowka
czuję że merdam ogonem
trzecia końcówka jestem w stanie wyczuć ciasteczka
w pomieszczeniu w którym rozlała się benzyna
jeszcze jedna końcówka i zapaniujesz nade mną
graj a ja będę tańczył
aż do upragnionego suspenium w niedzielę nad ranem
bo odciski na łapach już nie dają żyć
Extras
– daj buzi
– nie
– dlaczego?
– bo mnie denerwujesz
– no proszę
– okej, daj pysk
*cmok*
Dead end