Zeszłą zimą moja dziewczyna kilkukrotnie uczestniczyła w akcjach anty-łowieckich. Wiosną, kiedy podjęła pracy we Francji, dziwnym trafem zatrzymała się w domu tamtejszych myśliwych. Przez przypadek nagrałem część naszej rozmowy telefonicznej, w której ona opisuje wystrój domku, dostosowanego do potrzeb miłośników łowów.
Odnajdując to nagranie po kilku miesiącach, postanowiłem dograć do głosu ścieżkę dźwiękową i nagrać miks w czasie rzeczywistym, za jednym podejściem, znowu powołując się na siłę przypadku.