Dwa wiersze

otwarcie

wizja prószy lekko
i odkrywa koraliki
zbrylonego śniegu

RIP

skończy się lunch
i to będzie pierwszy luk
plus kurs touch&rock
(blues daje chill ale nie
blok)

ulega ładnie pole
bo gubi przymiot
ale nic na to NIK
bo państwo gnije

(chodźcie to stały
LOOK. i-rozkład i nic
nie oj nie poradzimy
na niedoczas

jeno lizać się
jak pies rany zostaje
albo przespać to

Ilustracja: Agata Jabłońska


Mikołaj Spodaryk (ur. 1989 w Krakowie) – kulturoznawca, dinozaur i pogranicznik. Przygotowuje doktorat poświęcony eksperymentalnym strategiom pisarskim. Publikował m.in. w ha!arcie, Studia de Cultura, Dwutygodniku. W 2018 r wydał adaptację książki Yeddy Morrison “Ciemności”. W wolnych chwilach zajmuje się kolarastwem i obserwacjami sufitu.