kiedy księżyc ugrzązł w szkielecie;
zwierzęta na wyspie szerokości własnej wsi
uczą się cywilizacji; zbierać ziemniaki
i karmić nimi bezwładne łby.
żartujemy z ojcem że to tylko reset błędnika
jednak sprawa jest poważniejsza.
słońce trąci myszką w kręgach ścian
między wódką
słyszę nocą.
hakim ziyech
poryty piach lodowata gleba gorące słońce
gryzłem tę trawę tak jak gryzie się
myśli wtedy o pucharze wójta gminy
rozgrzanym jak dach pastelowej gliny
kiedy byłem w twoim kraju ocean
wypluwał stopy i głowy
myślące o asystach wokół
grud z piachu i haszu latały opiłki
a nasze podania
ah rozpala jak bletki