BETY NA TORY
Twoja kolej na kradzież torów. Punkt informacyjny
mija się z celem. Celebracja wojny na marginesach mapy.
Zawiadowca wie: parafianie stoją murem,
kablują z powodu opóźnień. Opozycji się nie stawia.
Tory kupuje ten, kto pogłaszcze. Bety na tory.
Stoi koalicja na rzecz zmiany trasy. Wory na ciała,
ubytki w drodze. Kupuję w second handzie,
jadę drugą klasą. Zawiadowca wie:
w kieszeniach kangurów dolary. Ostatnio
stać go na jedzenie, nie musi robić sztuki.
Alfa, beta, drama. Drony na zwiad
widzi ten, kto steruje celebracją
wojny na marginesach: szabruje.
REPRESJA WYCHODZI SIĘ KOCHAĆ
Trzech nie wystarczyło. Mieliśmy szansę
kupić fiszki na czas okupacji, ale niedziela
poszła świętować, zamknęła wszystkie drogi.
Teraz energia podchodzi do gardła,
jest wąsko, ściska i nie smakują piwa.
Brakuje nam kawy na powitanie flag.
To może być wojna na drugiej półkuli,
gdzie spam. To mogą być gołębie jaja
złożone w styczniu. To może być.
MOCNY BLASK
Świńskie ryje w pomidorową zupę.
Próby renegocjacji przyjętych założeń,
jasną kuchnią idzie seria. Najpierw
przyprawy, potem odczytamy skład,
wywróżymy wieczór. Ruchem widelca
wyjaśnimy cel konsumpcji. Koncentracja
została w przechodnim pokoju. Podróż
w żołądku. Oczy na stole, wraz z nimi
wszystkie klucze. Zatrzask. Jesteśmy
głodni wiadomości. Wyszukiwarka:
przepis. Łyżką odbijamy światło,
talerzem przychodzi cień. Na kim wyląduje?
Tego jedz. Seria ogrzewa i chłodzi.
Prosta indukcja. Wszystko wyliczone.
Pomidorowa zupa w świńskie ryje.
OSTATECZNIE MOŻEMY ZBARANIEĆ
Wychodzimy od tyłu. Święcenia szkodzą na sen.
Siadamy na wakat. Przyszło nam wybierać,
wakacje zjarać, takich jak ty
nabić w lufkę, podpalić lunt.
Podpalić bunt. Podpiąć pod dekoder.
Czarny czas: majowy księżyc
wygląda zza przeglądarek.
Aż zygoty się wzruszą, kiedy nie stawimy się
do jednostek. My rozpłód
gotowy na lato. Skaczący gul,
patostream na linii lufy. Wbijaj.
5 stycznia 2020 r.