jeśli ryzykujesz
Mam wyjebane na was, hieny, wyjebane na was trutnie!
Ja nie zejdę z mojej sceny, to ty drżyj fajo przed jutrem!
~ Firma, 2009.
I znowu wypłynąłem Z wód pełnych mętów klatki schodowej Tym razem w kajdankach ku uciesze
gawiedzi Znowu prowadzą wariata Ku uciesze gawiedzi Nie gorszej nie lepszej ode mnie Gondoli
mi brak gondoli dajcie Nie konia dajcie Najlepiej zabierzcie Gadziej gawiedzi gondoli A wszystko
ze mną mnie wypłynęło Siedem miesięcy wstecz Po mojej przeprowadzce z Trójmiasta I z matką
która nie była na mnie gotowa W wieku 49 lat Do miasta które tonie to-nie tak bardzo
Nareszcie w areszcie żyj w ciekawych czasach Bo inaczej na śmierć Zanudzisz się Może wiesz dużo o
sztuce Ale mało O mnie wiesz TEN DŹWIĘK TO DZWON.
brakuje miejsca w sercu, a dziury w serze drżą
wspomniałem o tym wcześniej: że spokój dusz, że dzwon
nie bije ale dzwonię: po ludziach gadach i pchłach
i jeszcze jeden: wybuch, w ramadan haszu mach
a…
… pod wodą całkiem klawo – nie słyszą, cichy pisk
delfinów koi terror, gumowych lalek moc
ubierzcie proszę Barbie, owińcie w jakiś koc
a teraz szczerze powiedz: Hey! Do you wanna risk?

mówi polska – europa
na tym osiedlu jestem ostańcem praw
wyjechanych głów, łysych i szerokich
jak maszt galery dresowych szelestów
tylko nie dziękuj tylko nie przepraszaj
holandia wciąga, wciąga szkocja polska:
nie nadaje się do pracy w fabryce
do zbierania głów kaparów i papryk
jestem stworzony by się z wami bawić
szparagi mówią: sezon już dobiega
końca. a bloki są pełne staruszków
cebuli marchwi pietruszki i klepsydr
na tym osiedlu wieje wiatr wspomnienie
sentyment pni lip brzóz z wyrytym: kocham
Klaudię mam w sercu skaleczonym nożem