Przejdź do głównej treści

Stoner Polski

cichy pisk delfinów koi terror | 2 wiersze

(ur. 1 sierpnia 1997) – z zawodu muzealnik i archeolog. Publikował swoje utwory na łamach czasopism: „WYSPA”, „Migotania”, „Ciechanowskie Zeszyty Literackie”, „Angora” oraz „Akant”. Jest zdobywcą wyróżnienia w „XXVIII Konkursie o Złote Pióro Sopotu”. W swojej twórczości podejmuje dialog z tradycją poezji klasycznej. Inspirując się dawnymi formami i wartościami literackimi, dąży do ich twórczego przekształcania oraz syntezy z wrażliwością współczesną. Identyfikuje się jako ziomek z ośki.

jeśli ryzykujesz

Mam wyjebane na was, hieny, wyjebane na was trutnie!
Ja nie zejdę z mojej sceny, to ty drżyj fajo przed jutrem! 

~ Firma, 2009.

I znowu wypłynąłem Z wód pełnych mętów klatki schodowej Tym razem w kajdankach ku uciesze
gawiedzi Znowu prowadzą wariata Ku uciesze gawiedzi Nie gorszej nie lepszej ode mnie Gondoli
mi brak gondoli dajcie Nie konia dajcie Najlepiej zabierzcie Gadziej gawiedzi gondoli A wszystko
ze mną mnie wypłynęło Siedem miesięcy wstecz Po mojej przeprowadzce z Trójmiasta I z matką
która nie była na mnie gotowa W wieku 49 lat Do miasta które tonie to-nie tak bardzo
Nareszcie w areszcie żyj w ciekawych czasach Bo inaczej na śmierć Zanudzisz się Może wiesz dużo o
sztuce Ale mało O mnie wiesz TEN DŹWIĘK TO DZWON.

brakuje miejsca w sercu, a dziury w serze drżą
wspomniałem o tym wcześniej: że spokój dusz, że dzwon
nie bije ale dzwonię: po ludziach gadach i pchłach
i jeszcze jeden: wybuch, w ramadan haszu mach

a…

… pod wodą całkiem klawo – nie słyszą, cichy pisk
delfinów koi terror, gumowych lalek moc
ubierzcie proszę Barbie, owińcie w jakiś koc
a teraz szczerze powiedz: Hey! Do you wanna risk?

mówi polska – europa

na tym osiedlu jestem ostańcem praw

wyjechanych głów, łysych i szerokich

jak maszt galery dresowych szelestów

tylko nie dziękuj tylko nie przepraszaj

holandia wciąga, wciąga szkocja polska:

nie nadaje się do pracy w fabryce

do zbierania głów kaparów i papryk

jestem stworzony by się z wami bawić

szparagi mówią: sezon już dobiega

końca. a bloki są pełne staruszków

cebuli marchwi pietruszki i klepsydr

na tym osiedlu wieje wiatr wspomnienie

sentyment pni lip brzóz z wyrytym: kocham

Klaudię mam w sercu skaleczonym nożem