image1

Will Barrow

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit.

image2

Sue Shei

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit.

image3

Valentino Morose

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit.

image1

Will Barrow

Lorem ipsum dolor sit amet, consectetuer adipiscing elit.

Prąd  - istnieje w zasadzie od zawsze, przy czym okres nowożytny w twórczości zespołu obejmuje ostatnie trzy lata - licząc od wydania EP zatytułowanej po prostu „Prąd”. Jak sami przyznają, dopiero wtedy odnaleźli muzykę, którą chcą grać – albo, być może, to muzyka odnalazła ich. 

Wrocławski kwintet w nieco kaskaderski sposób łączy cold wave, stoner i noise z black metalem, sludgem czy doomowymi naleciałościami. Nad tym wszystkim zaś unoszą się wizje przywołujące na myśl rosyjski program kosmiczny, Stanisława Lema i nową falę.

Nie udają, że są z Ameryki, nie robią sobie zdjęć na pustyni. Raczej adaptują pewne elementy muzyki „zgniłego zachodu” na grunt byłego bloku wschodniego, czego wyrazem są między innymi polskie teksty - stanowiące w takiej muzyce prawdziwą rzadkość.

„Jest w tym wszystkim kosmos, a jak kosmos to i pustynia. W końcu gdzie lepiej widać gwiazdy? Słychać Hawkwind, miejscami Kyuss (ale na licealnego stonera nie liczcie…), słychać psa Łajkę i Stanisława Lema. Gitara nie pełni tutaj tradycyjnej funkcji – nie ma wpadających w ucho riffów, nie ma solówek, jest za to flanger i inne efekty, a oprócz tego dużo brudu i hałasu.”

(Violence Online, fragment recenzji EP ‘Prąd’)