Zabawy z langustą

Jesteśmy w Portugalii. Jak ogólnie wiadomo, mieszkańcy tego kraju lubią dobrze zjeść. Wieczorami przesiadują w restauracjach, doskonale bawiąc się w swoim gronie. Część stolików zajmują turyści, chcący posmakować portugalskiego stylu życia. Dzieci turystów podbiegają do akwariów, tak licznych w lokalach specjalizujących się w rybach i owocach morza. Jest już po jedenastej wieczorem i przed naszym akwarium została już tylko jedna dziewczynka, która o tej godzinie powinna być raczej w łóżku. Obserwuje osamotnioną, ogromną langustę. Wszystkie inne stworzenia wylądowały już na talerzach. Cena langusty w menu restauracji wynosi 110 Euro i nie jest to mało. Nikt tutaj jednak nie oszczędza na jedzeniu, nikt nie odmawia sobie przyjemności. Do akwarium podchodzi dwóch wysokich kelnerów, jeden z nich staje na stołku i zdecydowanym ruchem wyciąga langustę. Kładzie ją na tacy trzymanej przez kolegę. Langusta uderza mocno ogonem w tacę, próbuje wyprężyć się w dłoniach mężczyzny. Przestraszona dziewczynka ucieka do stolika, przy którym siedzą jej rodzice. Jeden z kelnerów robi w jej stronę lekko zmartwioną minę i rozkłada bezradnie ręce, chcąc wytłumaczyć małej, że ten świat tak już jest urządzony. Langusta znika w kuchni. Dziewczyna dopytuje rodziców, czy ona wie, co się teraz z nią stanie. Ojciec mówi, że prawdopodobnie się domyśla, że zwierzęta przeczuwają nadchodzącą śmierć. Główny kelner wychodzi z kuchni, zanosi na tacy żywą langustę do stolika, przy którym siedzą trzej eleganccy, ubrani cali na biało mężczyźni, którzy ją zamówili. Tylko logotypy na ich swetrach mają dyskretne kolory. Główny kelner, tak jak jest to w zwyczaju, przed ostateczną decyzją o egzekucji prezentuje langustę gościom. Przytrzymuje ją za grzbiet, opowiada o jej najbardziej smakowitych częściach. Przy stoliku wywiązuje się nagle krótka dyskusja. Z jakiegoś, nie do końca jasnego powodu panowie rezygnują. Główny kelner wycofuje się i oddaje tacę z langustą dwóm wysokim kelnerom. Jeden z nich wchodzi na stołek i zdecydowanym ruchem umieszcza langustę z powrotem w akwarium. Drugi w tym czasie puszcza oko i uśmiecha się do dziewczynki. Ta jednak zaczyna w tym momencie płakać. Rodzice, wciąż przeglądający kartę menu, patrzą na nią zdziwieni. Dziewczynka tłumaczy, że według niej to musi być straszne uczucie dla langusty i prosi, błaga rodziców, by chociaż oni ją zamówili. Po krótkiej dyskusji jej tata przywołuje kelnera obsługującego ich stolik. Następnie dwóch wysokich kelnerów podchodzi do akwarium. Kiedy pierwszy z nich wyciąga z niego zdecydowanym ruchem langustę, drugi spogląda w stronę dziewczynki. W jego oczach pojawia się pytanie. Langusta wypręża się w dłoniach pierwszego kelnera, uderza ogonem o tacę. Dziewczynka powoli się uspokaja. Przechodzący obok niej główny kelner głaszcze ją po głowie i z uśmiechem mówi po portugalsku zdanie, którego ona nie rozumie.

Zabawy w męskiej toalecie

Prawdą jest, że klasę galerii handlowej można najlepiej rozpoznać po czystości i elegancji jej toalet. To męskie WC bardzo dobrze świadczy o miejscu, w którym jesteśmy, sygnalizuje nawet pewien stopień ekstrawagancji. Wystarczy spojrzeć na detale, takie jak egzotyczne rośliny i muszle zatopione w szkle o bursztynowej barwie czy ultranowoczesne suszarki do dłoni, wyglądające jak z filmów science fiction. Mężczyźni korzystający z pisuarów zachowują się tu bardzo kulturalnie, można wręcz powiedzieć: nudno i bezpłciowo. Wiele zmienia jednak pojawienie się pani sprzątającej. To cicha kobieta po czterdziestce. Zaczyna swoją pracę od umywalek. Jeden z panów nagle cofa się o dwa kroki i sika teraz z daleka, na szczęście wciąż trafiając strumieniem do pisuaru. To dla niego powód do dumy, a dla innych mężczyzn zaproszenie do rywalizacji. Kolejni panowie stojący przy rzędzie pisuarów cofają się o dwa kroki i sikają z takiej odległości. Następnie wracają do swoich stanowisk, by strącić ze swoich przyrodzeń ostatnie krople moczu. Całą tę choreografię wykonują w godnym podziwu, regularnym tempie. Pani sprzątająca, obserwując ich wyczyn w odbiciu w lustrze, myśli o fortepianie. W jej oczach panowie poruszają się jak klawisze fortepianu pod zgrabnymi palcami pianisty. Toaletę w eleganckiej galerii handlowej można rozpoznać po rozbrzmiewającej w niej muzyce. Tutaj akurat puszczana jest składanka utworów Maxa Richtera. Na zakończenie swojego numeru panowie kłaniają się, trudno powiedzieć, czy bardziej sobie czy swoim penisom, a może i przed panią sprzątającą, która jest jednak zbyt nieśmiałą osobą, by zacząć teraz klaskać.

Adam Kaczanowski (1976 r.) - raczej pisarz, trochę performer. Opublikował trzy powieści i kilka książek poetyckich. We wrześniu 2018 wyszedł jego najnowszy tomik „Cele“ (WBPiCAK) a w październiku ma ukazać się zbiór opowiadań „Czego boją się rodzice“ (Disastra Publishing). Występował jako Człowiek-Małpa, Calineczka i klaun.