Trzy wiersze

-bohyny-

dusze starych praczek w potokach w nieznajowej
brodzą po kolana piorą szmatia wiotkimi piersiami
podglądają je chłopcy ze wsi
moczą się

pławią się w upławach ksiądz wypełznął przed dom
wiecznaja pamiat

unosząc się zataczają koła wiotkimi piersiami
piorą szmatia trumnę niosą na marach
chłopcy ze wsi

widzieli stare nagie praczki po kolana we krwi
ich długie workowate piersi
uderzały w kamień

stare nagie praczki nie mają kijanek

-sady-

pod jabłonią grzebiemy resztki psów i dzieci
po świniobiciu resztki jedzą psy i koty
psy a w szczególności dzieci żyją tutaj na własną łapę

jabłoń tego roku daje wyjątkowo soczysty owoc

głodne dzieci skubią sianko
głodne dzieci piją wodę ze studni

jabłoń tego roku ugina się

głodne dzieci skubią korę z drzewa
głodne dzieci piją kompot z jabłek

pod jabłonią grzebiemy wszystko
co nie nadaje się do spożytku
resztki dzikich zwierząt

ciała świętych kurew

-świerzówka-

święte kurwy żerują pod lasem
moczą długie włosy w płyciznach świerzówki
zakładają sidła rozkładają wnyki

najsłabsi ze stada wpadną jako pierwsi
ich piersi nieśli na marach chłopcy ze wsi
widzieli święte kurwy po kolana we krwi

woda w potoku była potem niezdatna do picia


Katarzyna Szweda – (ur. 1990) wychowała się na Wrzosowej Polanie. Pisze i fotografuje analogowo. Bada swoją łemkowskość. Po godzinach pracuje nad debiutancką książką poetycką.